Źródła wody w gminie Mieroszów
Źródła, studnie i zbiorniki, w tym leśna hydrozagadka. Stan obecny oraz informacje archiwalne.
Ten tekst jest rozwinięciem artykułu Zasoby wody i zagrożenie suszą w gminie Mieroszów. Omawiam w nim zasoby wody pitnej w okolicy i sięgam do niemieckich materiałów archiwalnych. Będzie sporo ciekawostek z przeszłości, mapy, wirtualny lot i… prawdziwa hydrozagadka.
SPIS TREŚCI (kliknij, by rozwinąć)
- Sieć wodna w okolicach Mieroszowa
- Wody podziemne w okolicach Mieroszowa
- Zaopatrzenie w wodę w przeszłości (przed 1945 r.)
- Sieć wodociągowa w Mieroszowie przed 1945 r.
- Zbiornik Gwiezdne Szańce (Pfeiferschanze)
- Źródło w Nowym Siodle (Holzgrund)
- Źródła przy ulicy Kwiatowej w Mieroszowie (Merkelsbacher Grund / Merkelsdorfergrund)
- Źródła przy ulicy Wczasowej w Kowalowej/Ługowinie (Blitzengrund)
- Źródła przy ulicy Malinowej w Kowalowej (Fuchswinkel)
- Wieża ciśnień (zbiornik) w Kowalowej
- ,,Studnia’’ w Kowalowej
- Źródła i dodatkowe informacje
Sieć wodna w okolicach Mieroszowa
Głównym ciekiem wodnym płynącym przez gminę Mieroszów jest rzeka Ścinawka. Jej źródło zlokalizowane jest w okolicach Rybnicy Leśnej, na południowym stoku Borowej, w gminie Jedlina Zdrój. Do Ścinawki wpływa wiele mniejszych cieków wodnych, np. Sokołowiec czy Czarci Potok.
Poniższa mapa przedstawia schemat sieci hydrologicznej. Ponieważ mapa jest dość szczegółowa, a podpisy mogą być zbyt małe, zwłaszcza na małych ekranach, udostępniam ją dodatkowo do pobrania w oryginalnym rozmiarze (plik do pobrania — 6570x6526 px, 14 MB).
Powyższa mapa została zbudowana z wielu warstw i źródeł:
- granice administracyjne, podkład topograficzny, rzeźba terenu pochodzą z Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii (GUGiK),
- cieki wodne zaznaczone kolorem błękitnym, działy wodne, granice zlewni pochodzą z PGW Wody Polskie,
- cieki wodne zaznaczone kolorem granatowym oraz wody powierzchniowe pochodzą z projektu OpenStreetMap (OSM).
W wersji online uproszczoną wersję mapy można przeglądać na Hydroportalu Wód Polskich.
Wody podziemne w okolicach Mieroszowa
Nie będzie chyba wielkim zaskoczeniem informacja, że zasoby wody na danym obszarze są wypadkową budowy geologicznej oraz rocznej i wieloletniej sumy opadów — inaczej mówiąc tego, jak wygląda grunt głęboko pod naszymi stopami oraz ile deszczu i śniegu spada z nieba.
Dość przystępnie opisuje to Program Ochrony Środowiska dla Gminy Mieroszów na lata 2019–2022 z perspektywą do roku 20261:
Występowanie wód podziemnych na terenie gminy uwarunkowane jest przede wszystkim budową geologiczną. Najzasobniejsze piętro wodonośne to piętro kredowe występujące w zachodniej części gminy, związane z Głównym Zbiornikiem Wód Podziemnych sklasyfikowanym pod numerem 342 (GZWP) krzeszowskiej niecki wewnątrzsudeckiej. Utworami wodonośnymi są tu spękane piaskowce i mułowce, a wydajność otworów jest bardzo różna (od kilkunastu do 130 m3/h).
Drugie piętro wodonośne związane jest [z] podłożem krystalicznym, do którego umownie zalicza się szczelinowe wody paleozoicznych skał osadowych i wulkanicznych. Piętro to jest słabo rozpoznane. O możliwościach tego poziomu może świadczyć jednak ujęcie dla miasta Wałbrzycha w Unisławiu Śląskim o wydajności kilkudziesięciu m3/h.
Poza wyżej wymienionymi poziomami, na terenie gminy występuje piętro czwartorzędowe głównie w obrębie utworów przepuszczalnych w dolinach rzecznych oraz w postaci sączki w utworach zwietrzelinowych. Wody z tego poziomu ujmowane są głównie w studniach kopanych. Poziom wód w dolinach rzecznych położonych na obszarach teras plejstoceńskich jest poziomem o zwierciadle swobodnym, stabilizującym się na różnych głębokościach, niekiedy bardzo płytko (0,4–0,6 do 0,9 m p.p.t) [p.p.t. = pod poziomem terenu].
Bardziej sformalizowanym językiem i kompleksowo zagadnienie zasobów wodnych okolic Mieroszowa ujmuje obszerny dokument Zmiana studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta i gminy Mieroszów2 (z moimi skrótami), który — jak każdy materiał planistyczny — jest bogatym źródłem informacji:
Obszar gminy Mieroszów położony jest w zasięgu regionu hydrogeologicznego środkowej Odry, w subregionie Sudetów (…) czwartorzędowe piętro wodonośne jest najbardziej dostępne i często wykorzystywane. W niecce śródsudeckiej, w zasięgu której położona jest gmina Mieroszów, wodonośne są skały wieku kredowego, a w niecce Krzeszowa (…) także triasu, permu i karbonu. Wody podziemne gromadzą się tu w środowisku szczelinowo–porowym. Dobre warunki hydrogeologiczne stwierdza się w rejonie Sokołowska i Unisławia Śląskiego. Wydajności studni dochodzą do 110, a nawet 220 m3/h.
Strefa wód przypowierzchniowych związana jest z osadami czwartorzędowymi oraz stropowymi warstwami silnie zwietrzałych skał starszego podłoża. Wody występujące w dolinach, tj. w utworach rzecznych, mają zwierciadło swobodne zalegające na głębokości do 3 m, ale niekiedy bardzo płytko — od 0,4 do 0,9 m p.p.t. W obrębie utworów zwietrzelinowych wody gruntowe występują w postaci sączeń i są wykorzystywane poprzez drenażowe ujęcia infiltracyjne.
Z powyższych opisów wynika, że zasoby wód podziemnych w okolicach Mieroszowa są geologicznie ,,młode’’ i pochodzą z epoki czwartorzędu — najmłodszej obecnie wyróżnionej przez geologów. Czwartorzęd rozpoczął się ok. 2,6 mln lat temu i trwa do teraz.
Ogólne uwagi o źródłach wody w Sudetach
Kazimierz Kozakiewicz w artykule ,,Woda dla Wałbrzycha’’, zamieszczonym w Nowej Kronice Wałbrzyskiej z roku 2013, przytacza interesujące fakty:
W Sudetach najwięcej jest ujęć drenażowych (41%) i ujęć wykorzystujących naturalne źródła (28%). Studnie pionowe stanowią tylko 20% wszystkich ujęć. Najbardziej sprzyjające występowaniu stref zasobnych w wody podziemne są te obszary, gdzie miąższość pokryw zwietrzelinowych wynosi 20–30 m. Jednak w Sudetach przeważają tereny, gdzie miąższość pokryw wynosi 5–10 m. Pod względem morfologii terenu najbardziej korzystne do gromadzenia wód są stoki o nachyleniu poniżej 5%, a najmniej sprzyjające stoki o nachyleniu 20% i więcej. Wydajności ujęć drenażowych wynoszą od 10 do 100 m3/h. Tego typu ujęcia użytkowane są m.in. w Głuszycy i Walimiu. Zasilanie pokryw zwietrzelinowych i zasoby zgromadzonych w nich wód w wysokim stopniu zależą od wielkości opadów atmosferycznych. Średnie wydajności źródeł wynoszą przeważnie od 0,1 do 1,0 l/s. Studnie odwiercone w utworach zwietrzelinowych, bądź litych spękanych skałach charakteryzują się zwykle niewielką wydajnością, rzędu 0,2 do 5,2 m3/h. Wyjątkiem są niektóre studnie odwiercone w gnejsach sowiogórskich w rejonie Bielawy i Piławy Górnej, których wydajności wynoszą od 22,0 do (nawet) 67,0 m3/h przy depresjach od 30,0 do 56,3 m. Wody w utworach krystalicznych mają na ogół dobrą jakość. Ich mineralizacja ogólna zawiera się w przedziale 50–300 mg/dm3.
Ujęcia wody pitnej w okolicy Mieroszowa — informacje ogólne
Tak jak pisałem w tekście Zasoby wody i zagrożenie suszą w gminie Mieroszów, 70% zapotrzebowania na wodę do celów bytowych (spożywczych i higienicznych) w Polsce zapewniają wody podziemne. W okolicach Mieroszowa wodę czerpie się w przeważającej większości z zasobów podziemnych — jedynie w Sokołowsku znajduje się ujęcie powierzchniowe.
Według oficjalnych danych3 z 2021 r. gmina Mieroszów dysponuje trzema rodzajami ujęć do zaopatrzenia mieszkańców i przemysłu w wodę:
- głębinowymi (Mieroszów — ulice Kwiatowa i Sportowa),
- drenażowymi (Mieroszów — ulica Kwiatowa; Sokołowsko — Różanka Dolna, Różanka Górna, Czerwone Skałki; Nowe Siodło),
- powierzchniowym (Sokołowsko).
Ujęcia głębinowe to po prostu studnie o różnej głębokości, od kilkunastu do kilkuset metrów. Woda z ujęć głębinowych jest najbardziej wartościowa jako woda pitna i najmniej podatna na zanieczyszczenia. Zazwyczaj nie wymaga dodatkowego uzdatniania.
Ujęcia drenażowe to według definicji ze ,,Słownika hydrogeologicznego’’ ujęcie płytkich wód podziemnych składające się z urządzeń do przechwycenia wody — rurek drenarskich o niewielkim spadku, studzienek kontrolnych, ewentualnie studzienek zbiorczych, rurociągów szczelnych i rurociągów odprowadzających. Ten rodzaj ujęć zaopatruje w wodę na przykład Sokołowsko. Jak wynika z opisu, ujęcia drenażowe są płytkie (zazwyczaj mniej niż 2 m pod poziomem gruntu). Woda z takich ujęć jest uzdatniana (dezynfekowana) podchlorynem sodu, ponieważ jest podatna na zanieczyszczenia przenikające z wierzchniej warstwy gruntu.
Jedyne w gminie Mieroszów ujęcie powierzchniowe do celów komunalnych jest zlokalizowane kilkaset metrów powyżej dawnej strażnicy Wojsk Ochrony Pogranicza (obecnie budynek pod adresem Osiedle 5). Pobiera wodę z potoku Sokołowiec Mały, oczyszcza ją mechanicznie na sitach i filtruje na złożu żwirowo-piaskowym. Dodatkowo woda jest uzdatniana podchlorynem sodu. Taki typ ujęć jest najbardziej podatny na zanieczyszczenia.
Główny Zbiornik Wód Podziemnych nr 342
Cytowany wcześniej dokument mówi, że:
Największe zasoby wód wgłębnych związane są z piętrem kredowym występującym w zachodniej części gminy, objętym Głównym Zbiornikiem Wód Podziemnych (GZWP) nr 342 — Niecka Wewnątrzsudecka Krzeszów. Granice GZWP swoim zasięgiem sięgają na obszarze gminy Mieroszów miejscowości Łączna, Różana i Golińsk. Zbiornik częściowo wyznaczony został także na terytorium Republiki Czeskiej. Jego pojemność dyspozycyjna wynosi 10 tys. m3/dobę, a stopień odporności określa się jako niski. Średnia głębokość ujęć wody wynosi 180 m.
Główny Zbiornik Wód Podziemnych nr 342 (dalej będę używał wygodnego skrótu GZWP) w oficjalnych dokumentach Państwowego Instytutu Geologicznego nosi nazwę Zbiornik niecka wewnętrznosudecka Krzeszów. Obejmuje obszar o powierzchni około 50 km2. Poniżej fragment mapy z lokalizacją tego zbiornika (źródło):
Na mapie geologicznej w większej skali GZWP nr 342 to obszar zakreskowany — dla zwiększenia czytelności pokazany jest tylko fragment w okolicach Mieroszowa (kliknij na mapie lub dotknij ją, by zobaczyć wersję bez zaznaczonego GZWP):
Kolory na mapie geologicznej mówią, że w okolicach Mieroszowa GZWP jest w przeważającej części położony w skałach określanych jako mułowce i iłowce z epoki górnej kredy , a jego granice wyznaczają piaskowce z epoki permu i triasu . Dokumentacja hydrogeologiczna4 tego zbiornika opisuje go jako porowo–szczelinowy, to znaczy woda przed wydostaniem się na powierzchnię Ziemi jest magazynowana w pustkach (szczelinach i porach) utworzonych w skałach w wyniku procesów geologicznych. Oczywiście wody podziemne są odnawialne, czyli po ich wydostaniu na powierzchnię i zużyciu przez ludzi lub odparowaniu wracają do gleby wskutek opadów czy spływu powierzchniowego (strumienie, rzeki) i przesiąkają do głębszych warstw, by ponownie zasilić zasoby wód podziemnych — niekoniecznie na obszarze, z którego pochodzą.
Ile trwa taka wędrówka? Czas odnowienia zasobów, czyli okres, jaki mija od wydobycia wody z ujęcia i jej powrotu głęboko pod powierzchnię jest różny w zależności od budowy geologicznej terenu — w niektórych miejscach woda przesącza się przez glebę i skały szybciej, w innych wolniej. GZWP nr 342 jest zasilany głównie opadami atmosferycznymi. Ponieważ deszcz i śnieg są nośnikami zanieczyszczeń będących efektem działalności człowieka (tzw. antropogenicznych), wody podziemne są również podatne na zanieczyszczenia, chociaż rzecz jasna w mniejszym stopniu niż wody powierzchniowe takie jak otwarte zbiorniki wodne czy rzeki. Wskutek powolnego przesiąkania w głąb skorupy ziemskiej wody oczyszczają się. Według dokumentacji hydrogeologicznej GZWP nr 342 ma niewielką podatność na antropopresję. Według norm Ministerstwa Środowiska woda z niego pobierana ma I klasę czystości i nie wymaga uzdatniania. Dobra wiadomość jest taka, że tereny nad GZWP są słabo uprzemysłowione, a około 90% powierzchni obejmują obszary Natura 2000.
Kończąc opis GZWP nr 342 pokażę jeszcze dwie mapy z zaznaczonymi granicami zbiornika oraz granicami gminy Mieroszów (kliknij na mapie lub dotknij ją, by zobaczyć obie wersje na przemian). Jak widać, w granicach gminy leży jedynie niewielki fragment GZWP, nad którym ulokowane są wsie Łączna i Różana. Dalsza, południowa część zasobów wód podziemnych znajduje się w granicach Republiki Czeskiej.
Inne obszary wód podziemnych
Dokumenty mówią również o innych niż GZWP nr 342 eksploatowanych zasobach wód podziemnych w granicach gminy Mieroszów:
Na terytorium gminy występuje obszar wpływu intensywnego wydobycia wód podziemnych w głównych użytkowych poziomach wodonośnych, związanego z zespołem ujęcia wód Unisław (w rejonie miejscowości: Unisław Śląski, Sokołowsko, Rybnica Leśna). Pierwotne warunki hydrogeologiczne zostały tu w przeszłości zmienione poprzez intensywny pobór wód podziemnych.
Unisław Śląski i Rybnica Leśna
Okolice Unisławia i Rybnicy są zasobne w głęboko zalegające wody podziemne o dużej wydajności studni — jak stwierdzono, jest to drugie pod względem wydajności ujęcie w obszarze administrowanym przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. W Unisławiu Śląskim jest kilka studni o głębokościach od 5 do 181 m. Studnie w Rybnicy Leśnej mają głębokość od 5 do 217 m. W Sokołowsku przy ulicy Unisławskiej jest studnia o głębokości 220 m. Jednak prawie cała woda pompowana z tych najgłębszych w gminie studni płynie do Wałbrzycha — ich użytkownikiem jest bowiem Wałbrzyskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.
W cytowanym wcześniej tekście ,,Woda dla Wałbrzycha’’ z Nowej Kroniki Wałbrzyskiej czytamy:
Na rozpatrywanym obszarze użytkowe piętro permskie występuje w osadach czerwonego spągowca (dolny perm) w niecce krzeszowskiej i w rejonie Unisławia Śląskiego. W osadach tych decydującą rolę odgrywa szczelinowatość, porowatość (ze względu na charakter litologiczny formacji skalnych) odgrywa podrzędną rolę. Przekonano się o tym, wiercąc w latach 80. minionego wieku poszukiwawcze otwory hydrogeologiczne w tzw. obrzeżeniu permo–triasowym niecki krzeszowskiej. W prowadzonych wówczas pracach wiertniczo–badawczych miał okazję uczestniczyć autor niniejszego artykułu. Wydajności otworów wynosiły od ok. 1,0 m3/h (otwór odwiercony za wysypiskiem komunalnym m. Mieroszowa) do nawet 110 m3/h (otwór odwiercony w Sokołowsku). Bardzo zmienna jest nie tylko wodonośność tych utworów, ale również jakość wód w nich występujących. Na przykład woda z otworów odwierconych w Sokołowsku zawiera ilości siarczanów znacznie wyższe niż przewidują to normy wymagane dla wód pitnych. Wodonośne utwory permskie tworzą wspólny kompleks wodonośny albo z osadami kredy i triasu (niecka krzeszowska), albo z osadami karbonu (rejon Unisławia Śląskiego).
I dalej:
W zależności od gęstości, szerokości i wzajemnego powiązania szczelin, a także od stopnia i rodzaju materiału wypełniającego te szczeliny, wydajności studni lokalizowanych w utworach górnego karbonu są różne. Wpływ na wydajność studni mają ponadto warunki infiltracji (zasilania) warstw wodonośnych oraz naturalny drenaż występujących w nich wód. Z próbnych pompowań realizowanych w rejonie Unisławia Śląskiego — Rybnicy Leśnej wynikało, że najbardziej zawodnione warstwy wodonośne występują do głębokości ok. 65 m, przy czym należy zaznaczyć, że osady wodonośne w pewnych partiach są przedzielone utworami słabo lub bardzo słabo przepuszczalnymi. Wydajności poszczególnych studni głębinowych w rejonie Unisławia Śląskiego — Rybnicy Leśnej ustalone w trakcie próbnych pompowań wynosiły od ok. 100 m3/h przy depresji ok. 14 m do ok. 10 m3/h przy depresji ok. 70 m.
Miasto Mieroszów
Na ulicy Sportowej w Mieroszowie są dwie studnie o głębokościach 42 i 45 m — płytsza, poniemiecka i głębsza, wykonana po II wojnie światowej, są w ciągłej eksploatacji. Studnia na ulicy Kwiatowej ma głębokość 170 m. Te ujęcia są zarządzane przez mieroszowski Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, a woda z nich kierowana do odbiorców na terenie gminy Mieroszów.
Płytkie wody podziemne i ich podatność na zanieczyszczenia
Ponownie sięgam do Zmiany studium uwarunkowań… Z poniższego opisu dowiadujemy się o znacznej podatności płytkich wód podziemnych (ujęcia drenażowe i powierzchniowe) na zanieczyszczenia, a także silnej zależności wydajności ujęć od opadów atmosferycznych:
Płytkie wody podziemne zalegające pod powierzchnią gminy Mieroszów charakteryzują się dużą lub bardzo dużą podatnością na zanieczyszczenie. Ryzyko migracji substancji szkodliwych z powierzchni terenu do poziomu wodonośnego jest zatem duże. Duża podatność na zanieczyszczenia dotyczy przeważającej powierzchni zwierciadła wód podziemnych zalegających pod obszarem gminy. Przybliżony czas wymiany tych wód w profilu strefy aeracji wynosi 5-25 lat. Na niektórych obszarach gminy podatność wód na zanieczyszczenie jest bardzo duża — czas wymiany wody w profilu strefy aeracji jest krótszy niż 5 lat. Najbardziej wrażliwe na zanieczyszczenia są płytkie wody podziemne położone w rejonie dolin rzek Ścinawka, Czarci Potok, Dopływ z Łącznej, Sokołowiec, a także w rejonie Nowego Siodła i Golińska. Zwiększona wrażliwość na zanieczyszczenia wiąże się ze zwiększoną przepuszczalnością gruntów. Występują tu piaski i skały lite silnie uszczelnione (przepuszczalność średnia) oraz gliny i pyły (przepuszczalność słaba). Zwiększone ryzyko zanieczyszczenia wód podziemnych przekłada się na wzrost ryzyka zanieczyszczenia wód powierzchniowych. Na obszarze gminy w większości prędkość migracji wód podziemnych, a tym samym i frontu potencjalnych zanieczyszczeń można określić jako szybką. Średni czas migracji na drodze 3 km wynosi mniej niż 10 lat.
Wyniki prowadzonego monitoringu wód podziemnych wskazują na istnienie wyraźnego zasilania atmosferycznego i z roztopów w odnowie retencji wód podziemnych (retencja śniegowa jest podstawą do zretencjonowania wód podziemnych), a także na istnienie wpływu eksploatacji wód podziemnych na przebieg stanów wód.
O wpływie niedoboru opadów, głównie zbyt cienkiej i krótko leżącej pokrywie śnieżnej, mającej ogromny wpływ na odbudowę zasobów wód podziemnych, napisałem obszernie w tekście Zasoby wody i zagrożenie suszą w gminie Mieroszów.
Kwestię ochrony wód i ich przygotowania do spożycia omawia cytowany już kilkakrotnie dokument:
Dla studni ww. ujęć [chodzi o ujęcia komunalne wymienione wcześniej] zostały wyznaczone tereny ochrony bezpośredniej, obejmujące obszary w granicach istniejących ogrodzeń na działkach, na których zlokalizowane są poszczególne studnie. (…) W granicach stref ochronnych ujęć obowiązują ograniczenia w zagospodarowaniu i użytkowaniu terenów, wynikające z przepisów Prawa wodnego oraz aktów prawnych ustanawiających poszczególne strefy.
Na terenie gminy nie występują stacje uzdatniania wody. Ujmowane wody są dezynfekowane w chlorowniach zlokalizowanych przy ujęciach w Mieroszowie oraz w zbiornikach zlokalizowanych przy ujęciach w Sokołowsku.
Tak wygląda otoczenie dwóch ujęć — w Mieroszowie przy ul. Kwiatowej oraz w Sokołowsku:
Poza ujęciami komunalnymi, zarządzanymi przez ZGKiM w Mieroszowie, istnieją również ujęcia prywatne, głównie studnie wiercone, zasilające pojedyncze nieruchomości lub zakłady przemysłowe.
Zaopatrzenie w wodę w przeszłości (przed 1945 r.)
Obszar miasta Mieroszów i okolicznych wsi borykał się z problemem zaopatrzenia w wodę pitną od dawna. Liczba znanych ujęć wody była mniejsza niż obecnie; opierano się głównie na źródłach powierzchniowych, działających na zasadzie samowypływu, wspomagając się drenażem.
Zwięźle opisuje to znana w kręgach osób interesujących się historią gminy Mieroszów i okolic tzw. Böhm–Chronik. W rozdziale ,,Nasze miasto rodzinne Friedland’’ znajdziemy akapit Zaopatrzenie w wodę pitną:
[Pod tym względem] Friedland [Mieroszów] znajdował się w złym położeniu — wynikało to również z przyczyn geologicznych. Głównym dostarczycielem wody było źródło w Holzgrund [brak aktualnej polskiej nazwy tego miejsca] za Neudorf [Nowe Siodło]. Ponieważ źródło znajdowało się tuż przy granicy [najpierw niemiecko–austriackiej, później niemiecko–czechosłowackiej], po 1918 r. doszło do sporu z Czechami. Rurociąg do zbiornika na Pfeiferschanze [Gwiezdne Szańce] miał bardzo małe nachylenie i często się zamulał. Niederdorf [dolna, południowa część miasta Mieroszów] był zaopatrywany w wodę ze studni na Merkelsdorfer Straße [ulica Kwiatowa], w pobliżu osady granicznej, za pomocą starego systemu drewnianych rur. Mistrz budowlany Langer, który potrafił również posługiwać się różdżką, odkrył głęboką żyłę wodną wypływającą z małego wrzosowiska w kierunku Kolberei [być może chodzi o obszar między Mieroszowem i Golińskiem, tam gdzie jest Czerwona Skała — na Messtischblattach ten obszar opisany jest jako Kolben–Lehne]. Żyła ta została osiągnięta na głębokości 40–60 metrów na terenie gimnazjum [obecnie ul. Sportowa 4], a stacja pomp dostarczała wodę do Pfeiferschanze [Gwiezdne Szańce]. Na wszelki wypadek miasto zakupiło również wydajne źródło Blitzengrund [Ługowina], a Schmidtsdorf [Kowalowa] również miał zostać podłączony, ale nigdy się to nie wydarzyło. (tłumaczenie własne)
W tym krótkim tekście jest sporo interesujących informacji. Przyjrzyjmy się bliżej niektórym miejscom i obiektom.
Sieć wodociągowa w Mieroszowie przed 1945 r.
Jedna z archiwalnych map przechowywanych w Archiwum Państwowym w Kamieńcu Ząbkowickim prezentuje ówczesną sieć wodociągową w mieście i okolicach. Linią ciągłą zaznaczono istniejące rurociągi, linią przerywaną — odcinki planowane. Idąc z góry w dół mapy i z lewej strony na prawą widzimy na niej:
- WB 400 m3 — WB = Wasserbehälter; planowany zbiornik (wieżę ciśnień) o pojemności 400 m3 w Kowalowej,
- Tiefbrunnen — studnię wierconą o głębokości 42 m, zlokalizowaną przy miejskiej hali sportowej (dzisiaj ul. Sportowa 4),
- Pfeiferschanze — istniejący podziemny zbiornik (wieżę ciśnień) o pojemności 250 m3; więcej na jego temat za chwilę,
- Pumpwerk — przepompownię w ówczesnym Neudorf (dzisiejszym Nowym Siodle), istniejącą do dzisiaj i aktualnie pełniącą rolę chlorowni,
- NW 100 — główny rurociąg prowadzący grawitacyjnie wodę ze źródła Holzgrund do przepompowni w Neudorf; zadaniem pompy było wtłoczenie wody do zbiornika Pfeiferschanze,
- Holzgrundquelle — podstawowe źródło wody dla Mieroszowa do 1945 r., działające do dzisiaj.
W swojej zasadniczej części system Holzgrundquelle — Neudorf Pumpwerk — Pfeiferschanze działa również obecnie, chociaż nie stanowi już głównego ujęcia wody dla miasta. Różnica poziomów między skrajnymi punktami (źródło i zbiornik) wynosi netto zaledwie 8 metrów, ale na pierwszym odcinku (od źródła do przepompowni) woda spływa grawitacyjnie o 44 metry w dół, by następnie zostać podniesiona o 36 metrów (od przepompowni do zbiornika). Odległość w linii prostej pomiędzy źródłem Holzgrund a zbiornikiem na Gwiezdnych Szańcach to około 2400 metrów, zaś licząc wzdłuż rurociągu około 200–300 metrów więcej. Obszernie na temat tego starego, liczącego sobie ponad 100 lat, systemu zaopatrzenia w wodę napiszę za chwilę.
Poniżej rysunek przedstawiający budynek przepompowni (dzisiaj również chlorowni) w Nowym Siodle:
Zbiornik Gwiezdne Szańce (Pfeiferschanze)
Ciekawe jest pochodzenie nazwy Gwiezdne Szańce. To niewyróżniające się wzgórze o wysokości 532 m n.p.m. (według mapy — tabliczka na drzewie pokazuje 1 metr więcej), położone pomiędzy linią kolejową w kierunku granicy państwa i ulicą Sportową prowadzącą do Nowego Siodła, na niemieckich mapach topograficznych (Messtischblattach) noszące nazwę Pfeifer Schanze — czasem pisane z kreską łączącą oba człony, a czasem bez niej. Być może stąd wzięła się, pojawiająca się na starszych polskich mapach, nazwa Gwizdne Szańce (od niem. Pfeifer — dudziarz lub gwizdek).
Spójrzmy na poniższą mapę, pokazującą Mieroszów i jego bliskie otoczenie w połowie XVIII w. Gwiezdne Szańce znajdziemy w dolnej prawej ćwiartce mapy jako redutę w kształcie regularnej pięcioramiennej gwiazdy. Mapa przedstawia austriackie fortyfikacje w Mieroszowie z okresu II wojny śląskiej (datowanie podane przez prof. Grzegorza Podrucznego z UAM). Na portalu Polska-org.pl pod tą mapą rozwinęła się interesująca dyskusja w kwestii nazewnictwa. Dzisiejsze Gwiezdne Szańce to według tej mapy Färber Berg, zgrabnie przełożone jako Wzgórze Barwierskie. Jednak patrząc na kształt dawnej reduty wydaje się, że nazwa Gwiezdne Szańce pasuje zdecydowanie bardziej. Taki jest też oficjalny wpis w Państwowym Rejestrze Nazw Geograficznych.
Na początku XX w. w miejscu dawnej gwiaździstej reduty postanowiono ulokować zbiornik wody pitnej dla Mieroszowa, czyli wieżę ciśnień — nietypową, bo schowaną pod ziemią. Prawdopodobnie wykorzystano zagłębienie w gruncie po wcześniejszych umocnieniach i po wykonaniu zbiornika zasypano go ziemią. Zbiornik istnieje nadal i do dzisiaj służy mieszkańcom miasta.
Ponownie sięgnę do współczesnego dokumentu, opisującego aktualną sytuację:
W Łącznej i w Mieroszowie, przy ul. Sportowej zlokalizowane są wieże ciśnień. System sieci wodociągowej uzupełniają trzy przepompownie. Przepompownia zlokalizowana w Mieroszowie, przy ul. Kwiatowej ma zamontowane trzy pompy głębinowe w zbiorniku podziemnym, z których jedna dostarcza wodę do zbiornika we wsi Łączna, pozostałe dwie do sieci w Mieroszowie. W Kowalowej i w Sokołowsku pompowanie wody odbywa się przy użyciu zestawów hydroforowych, które dostarczają wodę do wsi Kowalowa i Sokołowsko. W sieć wodociągową wyposażone są wszystkie miejscowości leżące na obszarze gminy Mieroszów (Golińsk, Kowalowa, Łączna, Mieroszów, Nowe Siodło, Różana, Rybnica Leśna, Sokołowsko, Unisław Śląski).
Archiwalna dokumentacja budowy sieci wodociągowej w Mieroszowie zawiera pełny numer czasopisma ,,Technisches Gemeindeblatt’’ (rocznik XII, numer 20), w którym w artykule Eine neue Hochbehälterkonstruktion projektant zbiornika opisuje jego budowę. Oto rysunki techniczne z tego artykułu plus odręczny szkic z miejskiej dokumentacji:
Obecność zbiornika w tym miejscu objawia się niewielkim kioskiem i rurami napowietrzającymi; instalacja jest zabezpieczona ogrodzeniem i zajmuje ok. 450 m2. Reszta jest ukryta przed wzrokiem. Pod ziemią znajduje się betonowy zbiornik w kształcie graniastosłupa o podstawie sześciokąta, składający się z dwóch komór przedzielonych ścianą. W każdej z komór są dwa betonowe filary o przekroju sześciokąta, podtrzymujące elementy betonowej pokrywy. Komory zbiornika mają głębokość ok. 3,6 m i łączną pojemność ok. 250 m3. Zbiornik jest obsypany grubą warstwą ziemi, stanowiącej izolację przeciwko przemarzaniu.
Zbiornik można ,,wyciągnąć’’ z danych lidarowych (tzn. lotniczego skanowania laserowego), tworząc numeryczny model terenu (kliknij na zdjęciu lub dotknij go, by zobaczyć dwie wersje tego obrazu):
I podobny obraz, ale złożony z dwóch warstw — zdjęcia lotniczego i NMT (kliknij na zdjęciu lub dotknij go, by zobaczyć dwie wersje tego obrazu):
Zapraszam na samodzielny ,,lot’’ nad i wokół zbiornika: link (działa nieźle nawet na telefonie, ale im większy ekran, tym lepiej!).
Źródło w Nowym Siodle (Holzgrund)
We wstępie do niniejszego artykułu, wymieniając różne typy ujęć wody na terenie gminy, podałem ujęcie drenażowe w Nowym Siodle. Jego budynek, stojący zaledwie 30 metrów w linii prostej od granicy polsko–czeskiej, jest mocno zaniedbany, natomiast samo ujęcie wody jest w ciągłej eksploatacji. To miejsce z ciekawą historią. Wspomina o nim cytowana wcześniej Böhm–Chronik oraz wskazuje mapa sieci wodociągowej.
W Archiwum Państwowym w Kamieńcu Ząbkowickim trafiłem na dokument pt. Przegląd rozwoju systemu zaopatrzenia Mieroszowa w wodę, datowany na 17 stycznia 1945 r., czyli niespełna cztery miesiące przed kapitulacją Niemiec podczas II wojny światowej. Napisał je anonimowy autor, prawdopodobnie pracownik ówczesnego urzędu miejskiego. To opracowanie, a w zasadzie memorandum, w oryginale nosi tytuł Übersicht über die Entwicklung der Friedländer Wasservorsorgung i ma tak interesującą treść, że publikuję je praktycznie w całości:
Miejski wodociąg został położony w latach 1909/10. Opierał się on na naturalnym zaopatrzeniu w wodę ze źródła Holzgrund i prowadził rurociągiem o długości 2650 metrów do zbiornika [wieży ciśnień] na Pfeiferschanze. Stamtąd woda była rozprowadzana [dalej].
W latach 1925/26 zdano sobie sprawę, że źródło Holzgrund wydaje się wysychać, dlatego postanowiono zbudować przepompownię głębinową. Plan ten został ostatecznie zrealizowany w 1929 roku. Studnia głębinowa została wywiercona na głębokość 52 metrów na terenie hali sportowej [w tym miejscu prawdopodobnie jest błąd — według wszelkich dokumentów ta studnia ma głębokość 42 m. Istnieje do dzisiaj, ale jest nieeksploatowana. Obok niej jest nowsza studnia o głębokości 45 m, z której czerpana jest woda dla części Mieroszowa]. Wykonawcą była firma Radlik z Berlina. Firma ta zbankrutowała w trakcie budowy. Dziś można odnieść wrażenie, że prawdopodobnie sprzedała ostatnią dostępną jednostkę [tj. pompę] radzie miejskiej Friedlandu, ponieważ chociaż zastosowana pompa działała doskonale, była niezwykle kosztowna w eksploatacji. Pierwotnie zapewniała przepływ na poziomie 30 m3/h, a obecnie spadł on do około 12 m3/h. W międzyczasie pozwolono, aby źródło Holzgrund popadło w całkowitą ruinę w przekonaniu, że nie dostarcza już wody.
W 1940 r. niżej podpisany ustalił, że konieczne byłoby wydawanie 600–650 RM miesięcznie na energię elektryczną do pompowania wody potrzebnej — wówczas jeszcze niewielkiej — populacji miasta Friedland. To była sytuacja nie do zniesienia. Wkrótce okazało się, że wydatki te doprowadziły do niedoboru wody w wodociągach w ciągu następnych dwóch lat. (…) zasugerowano, aby natychmiast ponownie wykorzystać znacznie tańszą wodę ze źródła Holzgrund. W tym celu skontaktowano się z firmą Kurt Müller z Bernburga a.d. Saale i zlecono oczyszczenie rury doprowadzającej wodę z Holzgrund do zbiornika [zlokalizowanego wewnątrz wzgórza Pfeiferschanze]. Ilość brudu, składającego się głównie z ochry, która została ujawniona, była zaskakująca. Z rury usunięto około 10 m3 rdzy i ochry. Niektóre rury były tak mocno zabrudzone, że ledwo można było włożyć ołówek przez istniejący otwór. Rezultat w postaci ilości pompowanej wody był zatem dość zadowalający. Nie wystarczyło to jednak do całkowitego wyłączenia pompy głębinowej. Konieczne było zatem bliższe zbadanie samego obszaru źródłowego i okazało się, że chociaż źródła nie wyschły, to uległy przesunięciu. Rozpoczęły się bardzo żmudne, czasochłonne i kosztowne wykopaliska. Ze względu na niedobór siły roboczej prace te, prowadzone przez firmę Jank z Weißstein [Biały Kamień, ówcześnie wieś, obecnie dzielnica Wałbrzycha], trwały trzy lata. Wydajność źródła Holzgrund, która [przed remontem] spadła do około 40 m3 dziennie, została zwiększona do 180 m3 dziennie.
Dzięki zastosowaniu pompy odśrodkowej w Neudorf [Nowe Siodło] obecnie możliwe jest dostarczenie nawet 290 m3 wody. To samo w sobie zapewniłoby sukces wystarczającego zaopatrzenia w wodę po mniejszych kosztach, gdyby nie przeniesienie przemysłu w międzyczasie. [Zakłady] VDM [Vereinigte Deutsche Metallwerke] pojawiły się w sierpniu 1943 r. Liczba imigrantów [lub przybyszy — z dużym prawdopodobieństwem to eufemizm oznaczający więźniów przymusowych, sprowadzonych do obozu pracy AL Friedland] rosła z dnia na dzień i z tygodnia na tydzień. Dołączyli do nich ewakuowani i ludzie po bombardowaniach. Szybko okazało się, że naturalny dopływ z Holzgrund musi zostać uzupełniony przez studnie głębinowe, aby dostarczyć całą wodę pitną i przemysłową wymaganą przez te wodociągi. Miasto zostało zatem zmuszone do poszukiwania nowych sposobów i środków, aby zrekompensować ten nowy niedobór. Miasto od dawna było zaniepokojone stanem pompy głębinowej. Działała ona już od 14 lub 15 lat, nie przechodząc żadnych gruntownych napraw. Od dawna obawiano się, że pewnego dnia całkowicie nas zawiedzie, aż w końcu tak się stało, gdy została poddana nadmiernemu obciążeniu, tj. woda musiała być pompowana 24 godziny na dobę ze względu na stale rosnące zapotrzebowanie.
Dowiedzieliśmy się od największego odbiorcy (zakłady VDM), ile wody potrzebują. Ostatecznie uzgodniono ilość około 72000 m3 [rocznie] lub 6000 m3 miesięcznie. Oznaczało to jednak, że miasto zostało obciążone obowiązkiem, którego nie było w stanie w ogóle wypełnić, ponieważ całkowite zapotrzebowanie, w tym przemysł krajowy, wynosiło tylko około 50000 m3 rocznie do czasu przeniesienia [przemysłu wojennego, głównie zakładów VDM, do Mieroszowa]. Należało zatem szybko i bez zbędnej zwłoki znaleźć nowe sposoby i środki, aby zabezpieczyć przemysł i jego produkcję.
Wcześniejsze negocjacje z regionalnym komisarzem budowlanym zakończyły się niepowodzeniem. Dopiero gdy O.T. [Organisation Todt] interweniował u VDM w celu wsparcia produkcji, miastu udało się sprawić, że jego głos został usłyszany w tej najważniejszej kwestii. Rozmowy z Urzędem Budowlanym w Schweidnitz [Świdnica] doprowadziły do złożenia wniosku o rozbudowę wodociągów w mieście Friedland. Rozważano następujące możliwości:
a) podłączenie źródła Blitzengrund [Ługowina, obecnie ulica Wczasowa w Kowalowej] jako najbardziej oczywistej i wygodnej opcji. Miasto zakupiło tam źródło już w latach 1911/1920. Jednak niedaleko tego miejsca administracja księcia von Pless posiadała znacznie wydajniejsze źródło. Ono również miało zostać uwzględnione w planie rozbudowy. W sąsiednim Fuchswinkel [obecnie ulica Malinowa w Kowalowej] także znajdowała się duża liczba silnie rozgałęzionych źródeł, które miały zostać połączone,
b) rozważano budowę drugiego zbiornika [tj. wieży ciśnień] w Schmidtsdorf [Kowalowa], ponieważ zgodnie z obowiązującymi przepisami należało przechowywać tyle wody rezerwowej, ile było potrzebne do dziennego zaopatrzenia,
c) dopiero w trzeciej kolejności wzięto pod uwagę wymianę rury dopływowej z Holzgrund, której przekrój w międzyczasie okazał się zbyt mały. Wodociąg ma tylko 100 mm [średnicy], podczas gdy rura 150 mm wypełniłaby trzy razy więcej zgodnie z obowiązującym wzorem [błąd w obliczeniach — byłoby to 2,25 raza więcej],
d) po czwarte, należało rozważyć budowę [= wiercenie] nowej studni głębinowej, ponieważ trzeba było mieć możliwość wycofania z eksploatacji starej studni głębinowej i jej naprawienia.
Plany te zostały przekazane inżynierowi budowlanemu Friesowi w Breslau [Wrocław] w celu opracowania projektu, podczas gdy wstępny projekt z jedynie szacunkowymi danymi liczbowymi został przekazany Generalnemu Inspektorowi Gospodarki Wodnej i Energetycznej w Berlinie za pośrednictwem Głównego Urzędu Budowlanego O.T. w Schweidnitz i VII Grupy Operacyjnej O.T. w Pradze.
Wszystkie te departamenty uznały pilną potrzebę przeprowadzenia prac. Jednak organ decyzyjny, Urząd Rzeszy ds. Zarządzania Energią, odrzucił wniosek w szczegółowym raporcie z dnia 12 grudnia 1944 roku.
Chociaż firma Jank jest przekonana, że ten punkt widzenia można łatwo obalić, powstrzymuje się od tego, ponieważ nic pozytywnego z tego nie wyniknie, gdyż w końcu są to trudności spowodowane wojną. Niedobór żelaza i cementu, obecnie największe wąskie gardło, oraz niedobór siły roboczej były prawdziwymi przyczynami odrzucenia.
Dlatego należy podjąć próby wyeliminowania niedoboru wody za pomocą prowizorycznych środków, na przykład poprzez reorganizację przemysłu w taki sposób, aby woda użytkowa (do płukania, chłodzenia i mycia) była pobierana ze źródeł innych niż miejskie zaopatrzenie w wodę pitną.
Tak w ogólnym zarysie przedstawiał się stan rzeczy na koniec 1944 roku. (tłumaczenie własne)
Faktycznie, sięgając do dalszej korespondencji w tej sprawie miasta Friedland z urzędami III Rzeszy, można dowiedzieć się, że stanowczo, ale nie pozostawiając żadnych złudzeń, odmówiono miastu wsparcia w budowie nowych wodociągów, wyjaśniając to ograniczeniami wojennymi. W zamian zasugerowano oszczędniejsze gospodarowanie wodą i dalsze wykorzystywanie istniejących ujęć, z ewentualnym wykonaniem nowej studni głębinowej. Sugerowano także budowę basenów przeciwpożarowych, prawdopodobnie z myślą o ewentualnym bombardowaniu.
Ze starych prospektów reklamowych można dowiedzieć się, jak odbywało się ówcześnie czyszczenie sieci wodociągowej…
…oraz jak mogła wyglądać rura przed wpuszczeniem do niej mechanicznego ,,kreta’’:
Źródła przy ulicy Kwiatowej w Mieroszowie (Merkelsbacher Grund / Merkelsdorfergrund)
Ekspertyza przygotowana w 1940 r. przez audytora z Wrocławia na zlecenie mieroszowskiego magistratu mówi o źródłach na tzw. Merkelsdorfergrund — dzisiaj jest to ulica Kwiatowa w Mieroszowie, prowadząca w stronę przejścia granicznego ze Zdoňovem (niem. Merkelsdorf). Z opisu wynika, że autorowi opracowania nie chodziło o obecne ujęcie głębinowe, ale o inne miejsce — dokument mówi dokładnie o łąkach nad Czarcim Potokiem (,,Wiesen am Teufelsgraben’’) i urządzonych tam w 1867 r. trzech rezerwuarach wody.
Być może chodzi o miejsce, w którym na nowszych Messtischblattach zaznaczone jest kąpielisko (Badeanstalt). Na mapie topograficznej z 1907 r. jest to po prostu nieduży akwen w widłach ulicy Kwiatowej i drogi gruntowej, zasilany płynącym z północy na południe bezimiennym dopływem Czarciego Potoku. Dzisiaj to kępa drzew. Dodatkowo widać dwa nieduże akweny na południe od skrzyżowania — jeden z nich, o powierzchni ok. 28 arów, istnieje do dzisiaj. Drugi, znacznie mniejszy, przez lata był zarośnięty, ale niedawno został odtworzony i wypełniony jest wodą. Na mapach geodezyjnych obejmująca je działka jest oznaczona jako własność gminy Mieroszów, chociaż ogrodzenie i stan utrzymania bardziej wskazują na własność prywatną.

Są one widoczne również na polskiej mapie, wydanej przez Sztab Generalny Wojska Polskiego w 1960 r.
Źródła przy ulicy Wczasowej w Kowalowej/Ługowinie (Blitzengrund)
Autor memorandum z 1945 r. wspomniał o dwóch potencjalnych nowych miejscach czerpania wody — Blitzengrund oraz Fuchswinkel. Archiwalne dokumenty zawierają historię starań o wykorzystanie dwóch wydajnych źródeł w Blitzengrund (Ługowinie). Jest ona długa i zawiła, ale można ją streścić tak: w pierwszej dekadzie dwudziestego stulecia miasto kupiło od właściciela terenu, księcia Hansa Heinricha XV von Hochberg, jedno z dwóch źródeł, z których obficie wypływała (i robi to do dzisiaj) woda ze stoku góry Ostrosz (niem. Spitzberg), z myślą o zbudowaniu dodatkowego wodociągu biegnącego przez dzisiejszą Kowalową do Mieroszowa.
Według zachowanych map planowano budowę niewielkiego zbiornika wstępnego o pojemności 15 m3 w samym Blitzengrund oraz znacznie większego, bo liczącego sobie 400 m3, zbiornika głównego w Kowalowej — obszerniej napiszę o nim w dalszej części tekstu.
Na mapach pomysł ten prezentował się następująco:
Dzisiaj to źródło, należące kiedyś do miasta i na mapach zaznaczone wprost jako Stadt Quelle (źródło miejskie), wygląda tak:
Uwagę przykuwają dwie niewielkie tabliczki. Jak głosi czerwona, nie jest to zwyczajna kamionkowa rura, a urządzenie pomiarowe służb państwowych i jako takie podlega ochronie prawnej. Cóż to za tajemnicze urządzenie? Jest to tzw. punkt monitoringu granicznego — miejsce, w którym okresowo mierzone są parametry fizyczne i chemiczne wody oraz wydajność źródła. Co pewien czas przyjeżdża w to miejsce inspektor z Państwowego Instytutu Geologicznego, by pobrać próbki wody do badań.
Uważny czytelnik widzi na mapie trzy oddzielne źródła wody, położone w niewielkich odstępach wzdłuż drogi prowadzącej do lasu. Środkowe źródło, które również jest punktem pomiarowym, wygląda następująco:
W widocznej na zdjęciach skrzynce mieściło się niegdyś urządzenie samopiszące — limnigraf. Jego zadaniem był ciągły pomiar poziomu wody płynącej przez stalową rynnę, co pośrednio pozwalało na obliczenie przepływu wody przez dany przekrój w długich przedziałach czasu (czyli ocenę wydajności źródła). Oba punkty pomiarowe — ,,rurę’’ i ,,rynnę’’ — można znaleźć obok dawnej gajówki, domu pod adresem Wczasowa 53.
Woda wypływająca z południowego stoku Ostrosza spływa do bezimiennego potoku odwadniającego dolinę Ługowiny. Jego początek to ostatnie źródło pokazane na mapie topograficznej, najbardziej wysunięte na zachód. Potok ten, o długości około 900 metrów, płynie południowym skrajem doliny, przepływa pod drogą krajową nr 35 i wpada do rzeki Ścinawki tuż poniżej ujścia potoku Sokołowiec. Ścinawka jest dopływem Nysy Kłodzkiej, której wody wpadają do Odry, kończąc swą ,,naziemną’’ wędrówkę w Zalewie Szczecińskim. Ten natomiast jest połączony rzeką Świną z Morzem Bałtyckim.
Wydajność źródeł w Ługowinie na podstawie pomiarów
W trakcie zgłębiania opisywanego tematu znalazłem — poza materiałami archiwalnymi z pierwszej połowy XX w. — również dwa współczesne opracowania dotyczące jednego z dwóch pokazanych przed chwilą na zdjęciach źródeł na ulicy Wczasowej — ,,rynny’’ ze skrzynką o numerze II/656. Odnośniki do artykułów naukowych są na końcu tekstu (materiały oznaczone cyframi 5 i 6). Do analizy wykorzystano dane pomiarowe IMGW (opady) i PIG (wydajność źródeł).
Autor pierwszej5 i autorki drugiej6 pracy wybrali do badań więcej punktów — odpowiednio sześć i cztery — ale mnie z oczywistych powodów interesuje tylko Kowalowa (ściślej mówiąc Ługowina).
W pierwszym artykule wzięto pod uwagę opady w dekadzie 2006–2015, a dokładniej w najbardziej wilgotnym roku 2010 i najbardziej suchym roku 2015. O tym, że rok 2010 był rekordowo mokry również w okolicach Kowalowej i Mieroszowa, pisałem w jednym z wcześniejszych tekstów. Liczby mówią, że w 2010 r. roczny opad na stacji IMGW w Mieroszowie to 131% średniej ogólnopolskiej i aż 170% średniej dla samej stacji (z wielolecia 1951–2023). Dla stacji IMGW w Unisławiu Śląskim było to odpowiednio 127% i 190%. Z kolei dla najbardziej suchego w tej dekadzie roku 2015 wartości te są następujące: w Mieroszowie 70% i 91%, w Unisławiu 103% i 154%.
Zainteresowanych metodologią, wykresami i tabelami odsyłam do lektury pełnych wersji artykułów. Tutaj jedynie naświetlę najciekawsze moim zdaniem wnioski dotyczące badanego źródła w Ługowinie (,,rynny’‘), chociaż są one zapewne słuszne również dla drugiego źródła (,,rury’’) ze względu na niewielką wzajemną odległość i tę samą budowę geologiczną górotworu.
W roku ekstremalnie suchym, w miesiącach styczeń–marzec, notowano nawet większą wydajność źródeł (…) niż w roku bardzo wilgotnym. Dopiero brak zasilania w miesiącach letnich 2015 r., spowodowany jedną z najintensywniejszych susz ostatniego 20–lecia, przełożył się na spadki wydajności wszystkich badanych źródeł (…) W porównaniu do roku bardzo wilgotnego średnia wydajność źródeł w roku ekstremalnie suchym zmalała o 9 do 88% (zmienność od małej do umiarkowanej) (…)
I dalej:
Wyniki badań wskazują, że wydajność sudeckich źródeł w dużym stopniu jest uzależniona od wielkości opadów atmosferycznych. W roku bardzo wilgotnym największą wydajność źródeł odnotowano po letnich opadach deszczu, natomiast w roku ekstremalnie suchym była ona skutkiem topnienia pokrywy śnieżnej.
W Kowalowej wydajność źródła (ilość przepływającej wody) w 2015 r. spadła aż o 85% w porównaniu z rokiem 2010. W liczbach wyglądało to tak (Qmax — wydajność maksymalna, Qmin — wydajność minimalna, Qśr — wydajność średnia):
- rok 2010: Qmax= 60 l/s, Qmin= 1,03 l/s, Qśr= 8,35 l/s
- rok 2015: Qmax= 15 l/s, Qmin= 0,07 l/s, Qśr= 2,07 l/s
Autor pierwszej pracy wyjaśnia to następująco:
Z najszybszym drenażem mamy do czynienia w dolnokredowych piaskowcach oraz permskich tufitach i tufach.
Dolne partie góry Ostrosz, z której wypływa woda w opisywanym źródle, zbudowane są z powulkanicznych tufów i tufitów (pisałem o tym obszernie w tekście Ługowina, zapomniana część Kowalowej (część 3). Geologia). To skały bardzo porowate i przepuszczalne, więc woda z opadów i roztopów przebywa w nich krótko. Autor stwierdza, że:
Najkrótszy czas przebywania wody w zbiorniku, oscylujący w przedziale 1,5–6 tygodni, stwierdzono w wypływach 657 [Dobromyśl] i 656 [Kowalowa]. Są to źródła charakteryzujące się największym wskaźnikiem zmienności (…) Uwzględniając sumaryczną roczną wydajność źródeł i objętość wody w drenowanym zbiorniku, najszybsza wymiana wody, wywołana drenażem, odbywa się nawet 9–krotnie w ciągu roku. We wszystkich zbiornikach w roku bardzo wilgotnym wymiana wody odbywała się szybciej niż w roku ekstremalnie suchym.
Z przedstawionych danych wynika, że najkrótszy czas przebywania wody w skałach tworzących otoczenie źródła w Kowalowej waha się od 28 dni (rok wilgotny) do 44 dni (rok suchy).
Autorki drugiej pracy wzięły pod uwagę dłuższy okres, od 1987 do 2015 r. Wnioski ogólne są podobne jak wcześniej:
W 2015 roku wystąpił wyraźny spadek wydajności źródeł. W tym roku w całej Polsce, suszę zanotowano już na wiosnę, kiedy w wielu regionach kraju wystąpiły znaczne niedobory opadów zimowych i wiosennych. Intensywność suszy była zwiększona przez wyższą od średniej wieloletniej temperaturę powietrza (…). Te czynniki miały wpływ na niedobór wody w poziomie wód podziemnych zasilających opisywane źródła.
Co do samej Kowalowej, to spostrzeżenia są następujące:
Maksymalną amplitudę w wieloleciu, na poziomie ponad 31 l/s, wykazał punkt 4 (Kowalowa). Wysoka wartość amplitudy wydajności źródła w tej miejscowości jest spowodowana wystąpieniem maksimum w 1997 roku, w okresie powodzi tysiąclecia. (…) Oznacza to szybszą reakcję tego źródła na niedobór opadów (…) [i] szybszą reakcję źródła na brak zasilania infiltracyjnego z opadów niż w pozostałych punktach.
Podsumowując: źródła w Ługowinie są bardzo ,,kapryśne’’ i wysoce wrażliwe na niedobór opadów, którymi w całości są zasilane. Gdy opady są wystarczające (długość, natężenie, częstotliwość), woda w szczelinach i porach skał przebywa w mniej więcej stałej ilości i zasila źródła równym dopływem. Przy braku opadów lub ich znacznym niedoborze woda wciąż spływa z wyższych partii górotworu, drenując wnętrze Ostrosza, ale w bardzo wyraźnie zmniejszonej ilości.
Trudno powiedzieć, czy Niemcy dysponowali zbliżonymi obliczeniami myśląc o budowie nowego wodociągu z Kowalowej do Mieroszowa, czy opierali się na chwilowych obserwacjach ,,na oko’‘, ale ich pomysł zbudowania niewielkiego wstępnego zbiornika w Ługowinie do zasilania zbiornika głównego we ,,właściwej’’ Kowalowej wyglądał na sensowny — mały zbiornik byłby w takim układzie buforem bezpieczeństwa dla zbiornika większego.
Zwłaszcza, że były jeszcze w rezerwie…
Źródła przy ulicy Malinowej w Kowalowej (Fuchswinkel)
Jeśli chodzi o źródła wody w dawnym Fuchswinkel (po polsku Lisi Kąt), czyli dzisiejszej ulicy Malinowej w Kowalowej, to informacje są skąpe. W memorandum dotyczącym możliwości zaopatrzenia Mieroszowa w wodę pitną autor wspomniał o dużej liczbie silnie rozgałęzionych źródeł. Ten system widać na mapie topograficznej:
Jak widać, w okolicach dzisiejszej ulicy Malinowej rozpoznano osiem źródeł o małej wydajności jednostkowej, które miały kumulować wodę w zbiorniku wstępnym, a dalej rurociągiem pod drogą prowadzić ją do zbiornika głównego w Kowalowej. Podobnie jak w przypadku źródeł w Ługowinie projekt ten pozostał w sferze planów, chociaż na papierze wygląda rozsądnie.
Wieża ciśnień (zbiornik) w Kowalowej
Jak napisałem wcześniej, najważniejszym elementem projektowanego systemu miał być wielki żelbetowy zbiornik na wodę o pojemności 400 m3. Ta imponująca budowla, będąca po prostu wieżą ciśnień, miała powstać w okolicy małego nieczynnego kamieniołomu powyżej ówczesnej papierni — dzisiaj w tym budynku jest szkoła podstawowa w Kowalowej. Zadaniem głównego zbiornika było gromadzenie wody spływającej z małych zbiorników ulokowanych w Blitzengrund i Fuchswinkel i przesyłanie jej do miasta. Według map zasadnicza część głównej magistrali z Kowalowej do Mieroszowa była gotowa, z tym że — jak sądzę — woda wędrowała wówczas od ujęcia w mieście do Kowalowej. Po wybudowaniu zbiornika kierunek wody powinien zostać odwrócony, a woda grawitacyjnie i pod odpowiednim ciśnieniem płynęłaby na południe, do miasta. Te ambitne plany skończyły się na zakupie źródła w Ługowinie i planowaniu. Na drodze stanęły m.in. wysokie koszty takiego przedsięwzięcia — wspomniana wcześniej ekspertyza z 1940 r. w pierwszej kolejności sugerowała doprowadzenie do porządku wodociągu z Holzgrund do Gwiezdnych Szańców jako najtańszego rozwiązania miejskich problemów z wodą.
Jak wynika z zachowanych dokumentów, budowy tego zbiornika nigdy nie rozpoczęto, nie ma również śladów żadnych prac w terenie. Po II wojnie światowej nie kontynuowano tematu. Być może uznano, że potrzeby ludności i przemysłu da się zaspokoić z dotychczasowych ujęć, a niemiecki projekt odłożono do szuflady.
Chociaż z drugiej strony… Na mapie uzbrojenia terenu wypatrzyłem odcinek wodociągu, biegnący od dzisiejszej szkoły podstawowej w Kowalowej na północny zachód. Oznaczony jest on pod łagodnie opadającym z NW na SE (tj. w kierunku szkoły) stokiem bezimiennego wzniesienia, prostopadle do podwójnej linii energetycznej. Według mapy ma on długość około 80 metrów i średnicę 100 mm — czyli całkiem sporą, odpowiadającą przekrojowi wodociągu z Holzgrund.
Poniżej zdjęcie lotnicze oraz rzeźba terenu tej okolicy z zaznaczonym na czerwono odcinkiem rurociągu — takim, jak pokazuje mapa uzbrojenia terenu (kliknij na mapie lub dotknij ją, by zobaczyć obie wersje na przemian):
Może to wskazywać na dwie możliwości. Pierwsza, bardziej logiczna — fragment rurociągu zakopano długo przed rozpoczęciem budowy zbiornika, być może przy okazji wykonywania innych prac ziemnych w okolicy. Ponieważ zbiornik ostatecznie nie powstał, wodociąg jest ślepy i nieużywany (o ile fizycznie istnieje; mapa niekoniecznie musi oddawać stan faktyczny).
Druga, bardziej szalona — wodociąg prowadził do/od innego obiektu.
Nie jestem typem człowieka, który pod każdym kamieniem widzi poniemieckie skarby, a każda dziura w ziemi to wejście do zamaskowanych sztolni, ale ta druga możliwość nie jest wcale taka głupia, jak może się to z początku wydawać, ponieważ…
,,Studnia’’ w Kowalowej
…około 600 metrów w linii prostej na północny zachód od szkoły, kilkadziesiąt kroków od leśnej drogi, którą prowadzi Mieroszowski Szlak Dzika, pomiędzy drzewami znaleźć można przedziwną ,,dziurę w ziemi’’. No, nie jest to taka zwyczajna dziura — raczej coś w rodzaju wielkiej studni:
Ciekawe, że o tej konstrukcji nawet jednym słowem nie wspomina ani ekspertyza z 1940 r., ani memorandum przygotowane przez anonimowego autora omawiającego pomysły zaopatrzenia w wodę ówczesnego Friedlandu w 1945 r. Pamiętajmy, że ten drugi dokument napisano krótko przed zakończeniem wojny. Albo zatem studnia powstała w okresie pomiędzy styczniem i majem 1945 r. (co jest bardzo mało prawdopodobne), albo istniała wcześniej, ale ponieważ stanowiła własność prywatną, została pominięta milczeniem jako będąca poza zasięgiem miasta. O datowaniu studni napisałem niżej.
Ściany zbiornika są wykonane w całości z cegły. Konstrukcja jest solidnie nadgryziona zębem czasu i niebezpieczna, dlatego została ogrodzona — prawdopodobnie przez Lasy Państwowe, bo to na ich terenie znajduje się obiekt. Sporo cegieł wypadło ze swojego pierwotnego miejsca i leży na dnie. Inne wystają ze ścian i trzymają się ,,na słowo honoru’‘. Bywają okresy, że studnia wypełniona jest niemal po brzegi, ale po niezbyt długim czasie woda znika. Może przesiąka do gleby przez szczeliny między cegłami, a może spływa niewidoczną rurą gdzieś niżej…? Zresztą, jak widać na zdjęciu, dno jest szczelnie przykryte dywanem liści i gałęziami, dlatego trudno powiedzieć, jak głęboki był zbiornik pierwotnie. Jego średnica to około 4,5 m, a głębokość do warstwy rumoszu i gnijących roślin na dnie to około 4 m. Łatwo obliczyć, że jego aktualna objętość to około 60–65 m3 (zależnie od przyjętej średnicy i wysokości walca). Bez śmieci na dnie można do tego dodać kilka, maksymalnie kilkanaście metrów sześciennych — przy tej średnicy każde 10 cm wysokości to ok. 1,6 m3 objętości. Zbiornik jest spory, ale mimo wszystko znacznie mniejszy niż ten schowany we wnętrzu Gwiezdnych Szańców (250 m3) czy projektowany i niezbudowany zbiornik w Kowalowej (400 m3). Przy okazji można sobie wyobrazić, jak potężną i kosztowną konstrukcją miał być ów planowany ,,czterystumetrowiec’’ — jego objętość miała być kilka razy większa niż ceglanej studni.
Współrzędnych studni celowo nie podaję. Miejsce jest znane lokalnym poszukiwaczom. Czytałem i słyszałem rozmaite teorie dotyczące tego obiektu, niektóre dość fantastyczne (i oczywiście ocierające się o wojenne tajemnice), jednak mam też własną. Moim zdaniem faktycznie był to zbiornik na wodę, ale nie do celów komunalnych, tylko do zaopatrzenia papierni. Tak jak wspomniałem wcześniej, tam gdzie dzisiaj jest szkoła w Kowalowej, do 1945 r. działała fabryka papieru (źródło). Ponieważ proces produkcji papieru zawsze był i nadal jest wodochłonny, papiernie stawiano w pobliżu rzek lub potoków. Być może jednak zapotrzebowanie na wodę było tak duże, że Ścinawka nie wystarczała, by je zaspokoić. Niewykluczone, że w pewnym momencie właściciel fabryki zdecydował się na kosztowną inwestycję i zbudował ten tajemniczy zbiornik powyżej zakładu. Może miało to być rozwiązanie tymczasowe, do chwili wybudowania żelbetowego zbiornika miejskiego, o ile fabryce pozwolono by podłączyć się do miejskiej instalacji?
Miałem nie podawać dokładnej lokalizacji, ale drobna wskazówka chyba może być…?
Gdy dokładniej przyjrzałem się różnym wydaniom Messtischblattów, zauważyłem, że na niektórych studnia nie jest zaznaczona, a na innych jest obecna. Dokładniej: na pierwszym wydaniu z 1886 r. jej nie ma, a na kolejnym, z 1907 r. (i oczywiście późniejszych) już jest. Stąd wniosek, że studnię zbudowano w krótkim okresie od 1886 r. do 1907 r. To jeszcze wyraźniej pokazuje, że ten tajemniczy obiekt nie ma nic wspólnego z okresem II wojny światowej.
I jeszcze mała animacja z płynnym przejściem między dwoma wydaniami (widok z 1886 r. jest wygładzony, ponieważ tę wersję musiałem nieco powiększyć, by dostosować jej rozdzielczość do późniejszych wydań):
Poniżej studni widać niewielki czarny kwadrat opisany jako Brunnen, co po polsku oznacza ,,źródło’’. Studnia jest położona wyżej niż źródło — odpowiednio 554,5 m i 541,4 m n.p.m. Źródło istniało już w XIX wieku, studnia powstała co najmniej kilkadziesiąt lat później, więc pozornie nic ich nie łączy. Jednak być może jakiś związek pomiędzy tymi dwoma obiektami istnieje — może studnia została wykopana właśnie w tym obszarze, ponieważ ze względu na niżej położone źródło uznano go za wodonośny?
Znaków zapytania w tej kwestii jest wiele, i można snuć rozmaite teorie, jedną bardziej dziką od drugiej. Na co dzień jestem jednak zwolennikiem brzytwy Ockhama, dlatego szukam najprostszych wyjaśnień.
Ale przecież, jak swego czasu powiedział duński fizyk Niels Bohr…
Twoja teoria jest szalona. Nie możemy jednak zgodzić się co do tego, czy jest ona wystarczająco szalona.
Zagadka pozostaje zagadką — przynajmniej do czasu odnalezienia nowych dokumentów. I tym optymistycznym akcentem kończę temat źródeł wody pitnej w gminie Mieroszów :)
Źródła i dodatkowe informacje
-
Program Ochrony Środowiska dla Gminy Mieroszów na lata 2019–2022 z perspektywą do roku 2026 ↩
-
Zmiana studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta i gminy Mieroszów ↩
-
Główne Zbiorniki Wód Podziemnych w Polsce, zespół autorów, Państwowy Instytut Geologiczny, Warszawa, 2017 ↩
-
Zmiany reżimu wydajności i potencjału zasobności źródeł: implikacje do ich klasyfikacji, Sebastian Buczyński, Instytut Nauk Geologicznych, Uniwersytet Wrocławski, 2017 ↩
-
Zmiany wydajności źródeł, jako reakcja na okresowy niedobór opadów, Justyna Kubicz, Kinga Sygidus, Instytut Inżynierii Środowiska, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, 2018 ↩
