Zasoby wody i zagrożenie suszą w gminie Mieroszów
Zjawisko suszy w Polsce i w szerokich okolicach Kowalowej. Czy mamy powody do niepokoju?
Ten tekst jest częścią cyklu poświęconego pogodzie i klimatowi w okolicach Kowalowej i szerzej, w gminie Mieroszów. Kliknij gdzieś w tej ramce, by zobaczyć pełną listę tekstów w serii.
- Stacja pogodowa w Kowalowej
- Opady w Górach Kamiennych i Suchych — wersja interaktywna
- Statystyka opadów w Mieroszowie i okolicach
- Zasoby wody i zagrożenie suszą w gminie Mieroszów
- Historia obserwacji meteorologicznych w Mieroszowie do 1945 r.
- Mieroszów — koniec pewnej epoki
- Meteorologiczne podsumowanie roku 2024
- Meteorologiczne podsumowanie wiosny 2025 r.
- Meteorologiczne podsumowanie lata 2025 r.
- Meteorologiczne podsumowanie jesieni 2025 r.
- Meteorologiczne podsumowanie roku 2025
- Meteorologiczne podsumowanie wiosny 2026 r.
- Aktualne odczyty ze stacji meteo — instrukcja
- Panel zaawansowanych analiz — instrukcja
- Sieć stacji pogodowych Meteo.Mieroszów — pomysł i projekt
W tym tekście zajmę się zagadnieniem zasobów wodnych w okolicach Kowalowej, a właściwie w całej gminie Mieroszów. Najpierw omówię problem ograniczonych zasobów wody oraz zjawiska suszy w skali krajowej, a następnie przejdę do naszych okolic.
SPIS TREŚCI (kliknij, by rozwinąć)
Zasoby wodne w Polsce
Polska jest krajem o bardzo ograniczonych zasobach wody. Mamy sporo rzek i jezior oraz dostęp do morza, ale tylko niewielka część tej wody nadaje się do wykorzystania na potrzeby ludności i przemysłu.
Zasoby wodne dzieli się na trzy główne grupy1:
- wody powierzchniowe (jeziora, stawy, zbiorniki retencyjne, bagna i mokradła) oraz wody płynące (rzeki, strumienie, potoki, rowy),
- wody podziemne, tzn. wody znajdujące się pod powierzchnią ziemi, w strefie nasycenia i bezpośredniego kontaktu z podłożem i podglebiem,
- wody głębinowe.
Według Głównego Urzędu Statystycznego wykorzystanie wody jest następujące:
- przemysł — 70%,
- gospodarka komunalna (zaspokojenie potrzeb ludności) — 20%,
- rolnictwo, leśnictwo, rybactwo śródlądowe — 10% (w tym 9% do napełnienia stawów rybnych, 1% do nawadniania upraw).
Polska korzysta głównie z wód powierzchniowych — według danych z lat 1960–2011 r. pokrywają one średnio 80% potrzeb, większość w przemyśle. Wody podziemne dostarczają 15%, a odwodnienia górnicze i budowlane 5%. W celach spożywczych korzysta się przede wszystkim z zasobów wód podziemnych, które zapewniają ok. 70% potrzeb ludności w tym zakresie.
Polska na tle Europy
Według raportu SDG2, przygotowanego przez Główny Urząd Statystyczny według wytycznych Organizacji Narodów Zjednoczonych, wielkość odnawialnych zasobów wody słodkiej przypadająca na jednego mieszkańca Polski wynosi niecałe 1600 m3 rocznie, a według ONZ granicą, poniżej której kraj uznaje się za zagrożony niedoborem wody, jest 1700 m3 na mieszkańca. Średnia dla Europy to 4500 m3, świata — 6000 m3.
Zasoby wody w Unii Europejskiej wyglądają następująco3 (w tym zestawieniu występuje jeszcze Wielka Brytania):
Bilans wodny i czynniki wpływające na zasoby wodne Polski
Bilans wodny to różnica między dopływem i odpływem wody z danego obszaru. Dopływ to oczywiście opady atmosferyczne (deszcz i śnieg), zaś odpływ to spływ powierzchniowy i podziemny oraz parowanie. To, jak wygląda bilans wodny na danym terenie, zależy od kilku czynników:
- klimatu,
- pokrycia terenu (np. budynki i drogi, gleba, łąki, lasy),
- rzeźby terenu oraz obecności pasm górskich, będących naturalnymi barierami dla mas powietrza,
- budowy geologicznej,
- rodzaju gleb.
Magazynowanie (retencja) wód powierzchniowych odbywa się w jeziorach (ok. 45% zasobów), bagnach i torfowiskach (ok. 45%) oraz sztucznych zbiornikach retencyjnych (ok. 10%). Zazwyczaj sądzimy, że woda w rzekach pochodzi z opadów — to, co spadnie z nieba, spływa do potoków, strumieni i rzek. To prawda, ale tylko połowicznie (dosłownie i w przenośni), ponieważ:
Wody płynące w Polsce zasilane są zarówno spływami powierzchniowymi wód opadowych oraz roztopowych, jak i wodami podziemnymi. Połowa średniego odpływu rzekami do Bałtyku pochodzi z zasilania wodami podziemnymi. Spowodowane jest to występowaniem w podłożu porowatych utworów skalnych, zapewniających, dzięki swojej dużej przepuszczalności, niemal ciągły dopływ wód podziemnych do rzek.4
Istnieje oczywista zależność pomiędzy wielkością opadu atmosferycznego a dostępnością wody powierzchniowej (stojącej i płynącej). Krótko i celnie opisuje to opracowanie Zarządzanie zasobami wodnymi w Polsce 2018, oparte w dużym stopniu na pracy Zasoby wodne a ich wykorzystanie (odnośniki do obydwu tekstów są na końcu, w źródłach):
Ścieranie się wpływów kontynentalnych z oceanicznymi powoduje dużą zmienność sezonową i nieprzewidywalność opadów. Położenie kraju w stosunku do oceanu wpływa także na wielkość opadów, które maleją od oceanu w głąb kontynentu, z zachodu na wschód. Dlatego opady w Polsce są mniejsze niż w większości krajów europejskich. Dodatkowym problemem są występujące często w ostatnich latach bezśnieżne zimy, podczas których brak śniegu i zmagazynowanej w nim wody, zasilającej wody powierzchniowe i podziemne, niekorzystnie wpływają na zasoby wodne kraju.
Ogólnie mówiąc wyżyny i góry Polski południowej (w tym gmina Mieroszów) mają korzystniejszy bilans wodny niż równiny i niziny Polski środkowej i północnej.
Zjawisko suszy
Definicja suszy
Susza jest zjawiskiem naturalnym, wywołanym długimi przerwami w opadach deszczu i śniegu lub opadami znacznie mniejszymi niż normalnie. Pod względem prawnym jest katastrofą naturalną, związaną z działaniem sił natury. Krótka, ale treściwa definicja Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej brzmi:
Susza to niedobór wody na danym terenie.
Susza jest zjawiskiem wolno rozwijającym się. Początkowo może zostać łatwo przerwana opadami deszczu, jednak wraz z upływem czasu zjawisko pogłębia się, a jej skutki coraz trudniej złagodzić i odwrócić.5
Etapy suszy
Ze względu na uciążliwość, czas trwania i konsekwencje wyróżnia się cztery etapy tego zjawiska (opisy opracowałem na podstawie leksykonu Państwowej Służby Hydrogeologicznej oraz rządowego portalu Susza):
-
susza atmosferyczna (meteorologiczna) — brak opadów lub ich znaczny niedobór względem średniej wieloletniej oraz intensywne parowanie powodują obniżenie się stanów wód powierzchniowych i spadek ilości wody glebowej. Ten typ suszy występuje w Europie środkowej co 2–3 lata,
-
susza glebowa (rolnicza) — przedłużająca się susza atmosferyczna powoduje wysychanie gleb i brak wód dostępnych dla roślin. Rozpoczyna się spadek produkcji biomasy, więdnięcie roślin i zmniejszenie plonów,
-
susza hydrologiczna — przedłużający się okres bez opadów powoduje zanik wód wolnych w strefie aeracji (napowietrzania; to warstwa gleby i skał od powierzchni ziemi do zwierciadła wód podziemnych). Obniża się zwierciadło wód gruntowych. Maleje podziemne zasilanie rzek i zbiorników wodnych, przez co znacząco obniża się ich poziom (tzw. niżówka), zanikają źródła i cieki wodne,
-
susza hydrogeologiczna — jest następstwem przedłużającej się suszy hydrologicznej. Zwierciadło wód gruntowych obniża się w stopniu uniemożliwiającym korzystanie ze studzien kopanych i płytkich wierconych — studnie wysychają. Gwałtownie pogarsza się jakość wód gruntowych.
Monitoring suszy
Etapy suszy są monitorowane przez trzy różne instytucje:
-
susza atmosferyczna i hydrologiczna — Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej,
-
susza rolnicza — Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa,
-
susza hydrogeologiczna — Państwowy Instytut Geologiczny.
Najłatwiejsza do monitorowania jest susza atmosferyczna, dzięki sieci kilkuset stacji meteorologicznych prowadzonych przez IMGW (źródło):
Suszę hydrologiczną monitoruje się za pomocą wodowskazów, za które również odpowiada IMGW (źródło zdjęcia):
Suszę rolniczą określa się na podstawie wskaźników dwóch poprzednich typów suszy, obliczając odpowiednie modele komputerowe. Obecnie w Polsce trwają prace badawczo–rozwojowe nad uzupełnieniem modeli o teledetekcję satelitarną.6 Miarą suszy rolniczej jest klimatyczny bilans wodny.
Susza hydrogeologiczna jest najtrudniejsza do śledzenia i oceny. Dotyczy bowiem zasobów wód podziemnych, do których dostęp jest utrudniony. Państwowy Instytut Geologiczny utrzymuje sieć około 2000 punktów monitoringu w całym kraju, z czego około połowa to stacje automatyczne. Badają one poziom wody na różnych głębokościach i w różnych warstwach geologicznych, a niektóre również jej skład chemiczny, czyli jakość. Wiele punktów pomiarowych to źródła powierzchniowe, dla których badana jest ich wydajność (m.in. w Kowalowej).
Zagrożenie suszą w Polsce
Na podstawie danych z Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie przygotowałem mapy zagrożenia różnymi typami suszy dla Polski oraz dla gminy Mieroszów. Generalna zasada jest taka, że im bardziej ,,ostrzegawcze’’ kolory (żółty, brązowy, czerwony), tym zjawisko suszy jest bardziej dotkliwe.
Susza w gminie Mieroszów
Stacja meteorologiczna IMGW w Mieroszowie (napisałem o niej w tym miejscu) jest na liście kilkudziesięciu miejsc w Polsce, w których monitorowana jest susza atmosferyczna. Mieroszów można odnaleźć na tej mapie, udostępnionej na stronie IMGW. Na podstawie ilości opadów z roku wstecz od danej daty i ich odchylenia od normy, tzn. wieloletniej średniej sumy opadów, wyliczany jest aktualny wskaźnik suszy efektywnej (EDI, Effective Drought Index). Ten parametr służy do wykrywania suszy meteorologicznej, określenia jej intensywności, czasu trwania, zmienności czasowej oraz do krótkoterminowej prognozy wilgotnościowych warunków meteorologicznych7.
Dla Mieroszowa wartość EDI w okresie od 24 lutego do 24 sierpnia 2024 r. wyglądała tak (link do aktualnego wykresu):
Według przyjętej przez IMGW klasyfikacji wskaźnik suszy meteorologicznej EDI, czyli tzw. warunki wilgotnościowe, może przyjmować następujące wartości:
≥ +1,5 — bardzo mokre
+1,5…+0,7 — mokre
+0,7…-0,7 — normalne
-0,7…-1,5 — suche
≤ -1,5 — bardzo suche
Ciągła linia wskazuje zmieniające się w czasie wartości wskaźnika suszy meteorologicznej, czyli w uproszczeniu niedoboru lub nadmiaru opadów. Widać, że wykres niemal w całości układa się w strefie pośredniej (obszar szary, wartości od -0,7 do +0,7). To znaczy, że warunki wilgotnościowe w okresie 24 lutego — 24 sierpnia były normalne w porównaniu z takim samym przedziałem czasowym na tle wielolecia 1991–2020.
Wyraźne skokowe wzrosty w okolicach 1 czerwca i 18 sierpnia są spowodowane intensywnymi opadami z końca maja i połowy sierpnia. W chwili pisania tego tekstu nie dysponuję danymi historycznymi IMGW (są publikowane z opóźnieniem nawet 3–4 miesięcy), dlatego skorzystam z odczytów mojej stacji meteorologicznej w Kowalowej, odległej od oficjalnej stacji w Mieroszowie o niespełna 4 km. Wynika z nich, że 27 maja wystąpił opad dobowy w wysokości 58 mm, a 18 sierpnia — 53 mm, stąd odczuwalne skoki wilgotności. Dla porównania: średni opad miesięczny w Mieroszowie w maju to 76 mm, w sierpniu — 86 mm (dane z lat 1951–2023).
Opady w gminie Mieroszów w latach 1951–2023
Temat opadów atmosferycznych w gminie Mieroszów od strony statystycznej i liczbowej dokładnie omówiłem w tekście Statystyka opadów w Mieroszowie i okolicach. Dla przypomnienia: na naszym terenie działają dwie stacje meteorologiczne IMGW — w Mieroszowie i Unisławiu Śląskim. Obie są posterunkami opadowymi i mierzą wyłącznie rodzaj oraz wielkość opadu deszczu i śniegu.
To, czy dany rok był pod względem wielkości opadu normalny, czy od normy odchylony, można łatwo obliczyć. Wysokość opadu podajemy względem tzw. wielolecia, które w meteorologii jest okresem 30–letnim. Aktualnie posługujemy się wieloleciem 1991–2020. Średnia roczna suma opadów dla całej Polski zmierzona w tym okresie wynosi 611,4 mm.
Klasyfikacja opadu w danym roku
Oczywiście dane można podać w postaci tabeli, ale bardziej obrazowa jest forma graficzna. Na dwóch poniższych diagramach (tzw. mapach ciepła, z angielskiego heat map) widzimy kolejne lata przedstawione w formie barwnych pasków. Kolorów jest siedem i oznaczają one odchylenie opadów dla każdego roku od normy (wieloletniej średniej sumy opadów). Jest to tzw. klasyfikacja Kaczorowskiej od nazwiska Zofii Kaczorowskiej, która w pracy naukowej pt. Opady w Polsce w przekroju wieloletnim zaproponowała metodę oceny ,,normalności’’ danego roku pod względem ilości opadów.
Skala klasyfikacji opadowej jest następująca:
— skrajnie sucho (< 50% normy wieloletniej)
— bardzo sucho (50…74% normy wieloletniej)
— sucho (75…89% normy wieloletniej)
— normalnie (90…110% normy wieloletniej)
— wilgotno (111…125% normy wieloletniej)
— bardzo wilgotno (126…150% normy wieloletniej)
— skrajnie wilgotno (> 150% normy wieloletniej)
Przygotowałem po dwie wersje klasyfikacji dla każdej stacji. W pierwszej wersji (,,krajowej’‘) wartością normalną — czyli tą, względem której obliczam kolejne lata i ich odchylenie od normy — jest średnia suma opadów w Polsce w wieloleciu 1991–2020 (611,4 mm). W drugiej (,,lokalnej’’) — średnia suma opadów dla danej stacji, czyli średni roczny opad w Mieroszowie (751,1 mm) lub Unisławiu Śląskim (854,6 mm).
Diagramy dla Mieroszowa
Klasyfikacja dla stacji meteorologicznej w Mieroszowie wygląda następująco — pierwsza względem normy dla całej Polski, druga względem normy dla stacji IMGW Mieroszów:
Co można odczytać z powyższych diagramów? Na pierwszym dominuje kolor niebieski — to znaczy, że w porównaniu do całej Polski średnie roczne opady w Mieroszowie były powyżej normy. To normalne zjawisko w górach — opady są tutaj wyższe niż na nizinach, które zajmują większą część powierzchni kraju. Zliczając paski w takich samych kolorach ułożymy taką tabelę:
| Klasyfikacja | Liczba lat w okresie 1951–2023 |
|---|---|
| skrajnie sucho | 0 |
| bardzo sucho | 1 |
| sucho | 3 |
| normalnie | 15 |
| wilgotno | 18 |
| bardzo wilgotno | 36 |
| skrajnie wilgotno | 0 |
Zatem w okresie 73 lat prowadzenia pomiarów meteorologicznych w Mieroszowie w ujęciu ,,krajowym’’ żaden rok nie był ani skrajnie wilgotny (opady powyżej 150% normy wieloletniej), ani skrajnie suchy (opady poniżej 150% normy wieloletniej). 15 lat (20% mierzonego okresu) było normalnych. Ale aż 54 lata (74% ) były wilgotne lub bardzo wilgotne.
Jeśli jednak spojrzymy na drugą wersję diagramu (,,lokalną’’), gdzie poziomem odniesienia dla stacji Mieroszów jest sama stacja, a dokładniej średnie opady w wieloleciu 1991–2020, kolory zmieniają się wyraźnie. Zdecydowanie więcej jest zielonych i żółtych pasków:
| Klasyfikacja | Liczba lat w okresie 1951–2023 |
|---|---|
| skrajnie sucho | 0 |
| bardzo sucho | 8 |
| sucho | 21 |
| normalnie | 32 |
| wilgotno | 11 |
| bardzo wilgotno | 1 |
| skrajnie wilgotno | 0 |
Zatem lokalnie, w samym Mieroszowie, więcej było lat normalnych pod względem ilości opadów (44% mierzonego okresu) i praktycznie tyle samo lat nieco powyżej lub poniżej normy (45%). Mało było lat bardzo suchych, a tylko jeden rok sklasyfikowany jest jako bardzo wilgotny — to rok 2010, który był rekordowy pod względem ilości opadów na wielu stacjach w Polsce. Deszczu i śniegu spadło wówczas w Mieroszowie aż 1036,9 mm!
Diagramy dla Unisławia Śląskiego
Dla stacji w Unisławiu Śląskim klasyfikacja wygląda inaczej. Przede wszystkim pasków jest mniej (66), ponieważ stacja w Unisławiu miała dwie przerwy w pomiarach (lata 1959–1960 i 2015–2020). Podobnie jak wyżej, pierwszy diagram jest przygotowany względem normy dla całej Polski, drugi względem normy dla stacji IMGW Unisław Śląski:
W pierwszej, ,,krajowej’’ wersji diagramu (obliczenia względem średniej dla Polski) ponownie widzimy dużo koloru niebieskiego. Tabela przedstawia się następująco:
| Klasyfikacja | Liczba lat w okresie 1951–2023 |
|---|---|
| skrajnie sucho | 0 |
| bardzo sucho | 1 |
| sucho | 3 |
| normalnie | 11 |
| wilgotno | 22 |
| bardzo wilgotno | 22 |
| skrajnie wilgotno | 4 |
W porównaniu z Mieroszowem mamy podobną liczbę lat suchych. Nieco mniej jest lat normalnych opadowo — 17%. Zdecydowaną większość stanowią lata z opadami wyższymi od normy ogólnopolskiej — aż 48, tj. 73%.
Teraz przyjrzyjmy się drugiej, ,,lokalnej’’ wersji diagramu, gdzie poziomem odniesienia dla stacji Unisław Śląski jest sama stacja, a dokładniej średnie opady w wieloleciu 1991–2020. Zaczynają dominować ciepłe kolory. Dane przedstawione w postaci tabeli są takie:
| Klasyfikacja | Liczba lat w okresie 1951–2023 |
|---|---|
| skrajnie sucho | 0 |
| bardzo sucho | 9 |
| sucho | 22 |
| normalnie | 25 |
| wilgotno | 7 |
| bardzo wilgotno | 3 |
| skrajnie wilgotno | 0 |
Wynika z tego, że w samym Unisławiu wiele było lat normalnych pod względem ilości opadów, ale mniej niż w Mieroszowie (38% mierzonego okresu). Połowa to lata suche i bardzo suche (49%), a 15% to lata z opadami powyżej lokalnej normy.
Zagrożenie suszą w gminie Mieroszów
Mając przed oczami ,,twarde’’ dane w postaci liczb i diagramów możemy w końcu spojrzeć na mapy zagrożenia suszą gminy Mieroszów. Na początek wizualizacja suszy atmosferycznej, z zaznaczonymi granicami gmin ościennych (obszar biały to Republika Czeska). Każdy ,,plaster miodu’’, z których składa się wypełnienie poniższych map ma powierzchnię ok. 3,5 km2.
Rzecz wygląda interesująco i… zaskakująco. Według opisu do map suszy kolor czerwony to klasa IV — obszary ekstremalnie zagrożone. Tym alarmującym kolorem objęta jest spora część Dolnego Śląska, głównie rejony gór i pogórzy oraz większych miast — widać to na zaprezentowanych wcześniej mapach Polski. Jednak dane o opadach ze stacji IMGW w Mieroszowie i Unisławiu Śląskim jasno wskazują, że w naszych okolicach ilość wody spadającej pod postacią deszczu i śniegu jest znacznie większa niż wieloletnia średnia dla Polski i dla samego Mieroszowa oraz Unisławia (to znaczy ,,lokalnie’’). Wydaje się zatem, że gminie Mieroszów susza atmosferyczna nie grozi, pomimo tego, co pokazuje mapa. Bez dokładnego opisu metodologii przyjętej do obliczeń i znajomości kryteriów klasyfikacji nie jestem w stanie wyjaśnić tej zastanawiającej rozbieżności — przynajmniej na razie.
Kolejna mapa — susza hydrologiczna:
W przypadku suszy hydrologicznej sytuacja nie wygląda lepiej — gmina Mieroszów objęta jest III klasą zagrożenia (według opisu: obszar silnie zagrożony). Jak wiemy ze stopniowania rodzajów suszy, susza hydrologiczna jest następstwem suszy atmosferycznej, więc patrząc wyłącznie na mapy wygląda to logicznie. Otwarte pozostaje pytanie o przyjęte kryteria oceny suszy.
Trzecia mapa — susza rolnicza:
Tutaj dominuje zieleń — klasa I, czyli obszar słabo zagrożony. Rolników w gminie Mieroszów jest co prawda niewielu, ale ogrody przydomowe i działkowe ma wiele osób. Ta mapa powinna uspokoić :)
Ostatnia, czwarta mapa — susza hydrogeologiczna:
Ta mapa budzi największy niepokój. Gmina Mieroszów podzielona jest na dwie części — mniejsza, zachodnia (miasto Mieroszów, wsie Różana i Łączna), została sklasyfikowana jako obszar ekstremalnie zagrożony; większa, wschodnia, jako obszar silnie zagrożony. Przypomnę, że susza hydrogeologiczna jest niewidoczna, ponieważ dotyczy wód podziemnych, ale najbardziej niebezpieczna, gdyż zasoby wód podziemnych odbudowują się bardzo długo — w skali miesięcy, a nawet lat. A to właśnie z wód podziemnych czerpana jest większość wody do zaopatrzenia ludności.
Mapy zagrożenia suszą dla dowolnego miejsca w Polsce można obejrzeć on-line na Hydroportalu ISOK.
Wpływ ilości i rodzaju opadów na zasoby wodne
Ponieważ średnia temperatura w skali globalnej (dla całej Ziemi) systematycznie rośnie, zmienia się rozkład opadów w ciągu roku. Abstrahując od wspomnianego wcześniej wpływu położenia geograficznego Polski na zmienność i wielkość opadów, obserwujemy zmiany w rocznej ,,strukturze’’ opadów.
Praktycznie cała woda z chmur spada w dwóch postaciach: deszczu i śniegu. Deszcz padający równomiernie i z umiarkowanym natężeniem jest najbardziej pożądany w okresie wiosenno–letnim. Z kolei stopniowo narastająca zimą i powoli topniejąca na przedwiośniu pokrywa śnieżna ma ogromne znaczenie dla roślin w okresie wegetacyjnym. Gruba warstwa śniegu stanowi izolację przed mrozami i w efekcie chroni system korzeniowy oraz młode pędy. Z punktu widzenia ,,bezpieczeństwa wodnego’’ dobrze jest, gdy gruba warstwa śniegu powoli topi się wiosną i stopniowo, a nie gwałtownie, nasącza glebę wodą. Woda grawitacyjnie spływa w coraz głębsze warstwy aż do poziomów wodonośnych, robiąc miejsce dla kolejnych porcji wody z topniejącego śniegu, i odbudowując zasoby wód podziemnych.
Z tej samej przyczyny bardzo niekorzystne są długie okresy bez opadów deszczu, ,,nadrabiane’’ w krótkim czasie deszczem o dużym natężeniu. Gleba bez wody szybko wysycha i gdy na taką wyschniętą warstwę ziemi spadnie intensywny deszcz, jedynie niewielka część wody wsiąknie w cienką, powierzchniową warstwę gleby, zaś większość spłynie grawitacyjnie do niżej położonych miejsc, a dalej do strumieni i rzek i w końcu do morza.
Zasoby wody w gminie Mieroszów
Patrząc wyłącznie na roczne sumy opadów i porównując je z minionymi latami i dekadami możemy w pierwszej chwili pomyśleć, że w sumie nie ma się czym martwić — przynajmniej w naszych okolicach. Czasem deszczu i śniegu spada mniej, ale patrząc w perspektywie wieloletniej opady są w lokalnej normie, i do tego znacznie wyższe niż średnia dla kraju. Jednak w kolejnych latach śniegu jest coraz mniej, szybko topnieje, a zimą zamiast śniegu częściej pada deszcz. Z kolei opady w półroczu wiosenno–letnim stają się bardziej skoncentrowane — deszczu spada podobna ilość, ale te ,,epizody opadowe’’ trwają krócej i są bardziej intensywne. Woda szybko spływa do odwadniającej większość gminy rzeki Ścinawki i jej dopływów (bo gmina Mieroszów jest w zdecydowanej większości położona w zlewni Ścinawki).
Dla zasobności gleby i głębszych warstw w wodę duże znaczenie ma struktura podłoża — powierzchnie nieprzepuszczalne, takie jak beton i asfalt, zmuszają wodę do spływania, a gdy następuje przepełnienie kanalizacji burzowej wskutek zbyt małego jej przekroju i zaniedbań w czyszczeniu odpływów, efektem jest zalanie wszelkich zagłębień (w tym garaży podziemnych i piwnic) i podtopienie terenu. Podobnie zachowuje się mocno zbita gleba. Najłatwiej zaobserwować to na rozległych polach uprawnych, gdzie istnieją koleiny wywołane systematycznym ruchem maszyn rolniczych. Rolnik obrabiający swoje pole ma tendencję do jeżdżenia rok w rok tymi samymi trasami, wielokrotnie w ciągu sezonu. Szerokie koła współczesnych ciężkich pojazdów do prac polowych z dużą siłą ,,ściskają’’ (kompresują) glebę, czyniąc ją mniej przepuszczalną dla wody. Intensywny deszcz padający na pole dość szybko wsiąka w spulchnioną, zaoraną glebę, lecz znacznie dłużej utrzymuje się w koleinach.
Takie samo zjawisko obserwujemy w lasach. Las z bogatym runem i podszytem dobrze wchłania i magazynuje wodę, w czym dodatkowo pomaga ściółka, tworząc warstwę izolacji przed nadmiernym parowaniem. Gdy dolne warstwy lasu, zwłaszcza ściółka i runo, zostaną zniszczone wskutek niewłaściwie albo zbyt intensywnie prowadzonych prac leśnych, jest on bardziej podatny na wysychanie. ,,Choroba’’ lasu cierpiącego na niedobór wody zaczyna się od najniższych warstw, stopniowo postępując ku górze. Drzewa powoli słabną, nie mogąc ,,wciągnąć’’ odpowiedniej ilości wody z korzeni aż do liści, i stają się podatne na ataki szkodników. Ten proces może trwać kilka lat, co powoduje, że nie jest łatwy do zauważenia na pierwszy rzut oka.
Kiedyś, gdy do cięższych prac leśnych używano koni, zniszczenia były mniejsze — końskie kopyta mają małą powierzchnię, koń ma znacznie mniejszą masę niż najlżejszy nawet ciągnik, a do tego zwierzę mogło ściągnąć tylko jeden większy albo kilka drobniejszych pni w jednym przebiegu. Dzisiaj, gdy do lasu wjeżdżają potężne, ciężkie maszyny o rozmiarach kombajnów, nawet koparki i spychacze do przygotowania dróg zrywkowych, zniszczenia gleby są nieporównywalnie większe. Ciężkie, wielotonowe maszyny dosłownie miażdżą i zmiatają dolne, bardzo ważne w magazynowaniu wody warstwy lasu. Ściągane łańcuchami długie pnie, po kilka naraz, żłobią teren, pozbawiając las ściółki i runa, a do tego uszkadzając drzewa, które nie były przeznaczone do wycięcia. Drogi zrywkowe często przypominają wąwozy, które w trakcie intensywnych opadów zamieniają się w rwące potoki o niszczycielskiej sile. Spływająca woda wyrywa i wypłukuje znaczne ilości gleby, która przez lata zbierała składniki mineralne dla roślin.
W lasach górskich, a więc również w gminie Mieroszów, to zjawisko jest spotęgowane nachyleniem terenu — woda spływa zdecydowanie szybciej w górach niż na terenie o łagodnej rzeźbie, i z większą siłą niszczącą. Setki małych strug szybko łączą się w potoki, woda przybiera prędzej niż ziemia jest w stanie wchłaniać i… mamy powódź. Dodatkowym czynnikiem wzmacniającym ten efekt w naszych okolicach jest budowa geologiczna — w wielu miejscach, szczególnie na nachylonych stokach porośniętych lasem, warstwa gleby jest cienka, a bezpośrednio pod nią znajdują się warstwy skalne — kruche i porowate tufy wulkaniczne lub lite, choć podatne na pękanie ryolity i trachyandezyty (więcej o budowie geologicznej napisałem w tekście Ługowina, zapomniana część Kowalowej. Geologia). O ile przez tufy woda przesącza się dobrze, o tyle przez lite skały niechętnie lub wcale.
A zatem potrzebna roślinom i nam woda spada z nieba w odpowiedniej ilości, ale większość ucieka i nie jest zatrzymywana do późniejszego wykorzystania. Problemem jest również to, że w Polsce magazynuje się bardzo mało wody w sztucznych zbiornikach retencyjnych — zaledwie 6% objętości całej masy wody, która spływa rzekami w kierunku mórz. Ocenia się, że ta wartość powinna być co najmniej dwukrotnie większa. Duże znaczenie na terenach leśnych ma tzw. mała retencja — niewielkie powierzchniowo, ale liczne zbiorniki, najczęściej wykorzystujące naturalne ukształtowanie terenu. Zbierają one wody opadowe i roztopowe, zatrzymując je w otoczeniu bądź znacznie spowalniając ich odpływ. Z obserwacji meteorologicznych jasno wynika, że obszary górskie otrzymują więcej wody z opadów. Jednak po stokach o dużym nachyleniu woda spływa szybko, nie przesączając się na tyle głęboko, by odbudować zasoby wód podziemnych. Zniszczony albo nadmiernie przerzedzony las również nie może tej wody zatrzymać i wchłonąć, by wykorzystać ją na własne potrzeby.
Dobrym przykładem tego zjawiska są Góry Suche. Ich nazwa jest uzasadniona — bardzo mało jest w nich cieków wodnych, a te, które istnieją, mają małe przepływy i często wysychają. Budowa geologiczna (twarde skały wulkaniczne) i wynikająca z niej rzeźba terenu (strome stoki) powodują, że woda spływa swobodnie, uciekając z potokami do rzeki Ścinawki. Jedynie nieznaczna część deszczu i topniejącego śniegu przesącza się przez skaliste podłoże, zasilając płytkie ujęcia wód podziemnych, np. ujęcie drenażowe pod Czerwonymi Skałkami i powierzchniowe w górnej części Sokołowska.
Nie pomagają również zimy bezśnieżne albo ubogie w opady śniegu. Cienka warstwa śniegu szybko topnieje i zachowuje się jak opad niezbyt intensywnego deszczu, nie dostarczając glebie potrzebnej wilgoci. Rosnące średnie temperatury powietrza powodują, że coraz częściej zimą zamiast śniegu pada deszcz.
Wnioski
Krótko mówiąc: dbajmy o wodę, którą mamy do dyspozycji. Magazynujmy deszczówkę, jeśli mamy taką możliwość przy własnym domu lub na działce. Nie kośmy trawy krótko po tym, gdy odrośnie od ziemi — każde źdźbło to miniaturowy magazyn wody, która parując zmniejsza temperaturę otoczenia. A w większej, chociaż wciąż lokalnej skali dbajmy o lasy, które przecież stanowią niemal połowę gminy Mieroszów, i działajmy w kierunku zwiększania małej retencji.
Co dalej?
Rozpisując sobie plan na niniejszy tekst miałem zamiar napisać jeszcze o źródłach zaopatrzenia gminy Mieroszów w wodę oraz historii starań o zapewnienie jej mieszkańcom w odpowiedniej ilości i jakości. Materiałów mam sporo, w tym historycznych, muszę je tylko uporządkować i zmienić w słowa.
Ogólne hasło woda ma bowiem różne oblicza. W końcu od monotlenku diwodoru (czyli H2O) jesteśmy całkowicie zależni. A woda to — nomen omen — temat–rzeka :)
EDIT: Kontynuacja niniejszego tekstu pod tytułem Źródła wody w gminie Mieroszów jest już gotowa.
Źródła i dodatkowe informacje
Plan Przeciwdziałania Skutkom Suszy (PPSS)
Aktualny stan i prognozy suszy hydrologicznej i meteorologicznej
Interaktywne mapy zagrożenia suszą oraz inne zasoby związane z wodą
Serwis agrometeorologiczny dla rolników i ogrodników
-
Zasoby wodne w procesie zrównoważonego zarządzania, Fundacja Czyste Powietrze ↩
-
Polska na drodze zrównoważonego rozwoju — raport 2020, Główny Urząd Statystyczny ↩
-
Polska na 24 miejscu w Unii Europejskiej pod względem odnawialnych zasobów wody słodkiej, gov.pl ↩
-
Zarządzanie zasobami wodnymi w Polsce 2018, Global Compact Network Poland ↩
-
Zarządzanie ryzykiem suszy, Monografie Komitetu Gospodarki Wodnej PAN ↩
