Mieroszów — koniec pewnej epoki

Ten tekst jest częścią cyklu poświęconego pogodzie i klimatowi w okolicach Kowalowej i szerzej, w gminie Mieroszów. Kliknij gdzieś w tej ramce, by zobaczyć pełną listę tekstów w serii.
  1. Stacja pogodowa w Kowalowej
  2. Opady w Górach Kamiennych i Suchych — wersja interaktywna
  3. Statystyka opadów w Mieroszowie i okolicach
  4. Zasoby wody i zagrożenie suszą w gminie Mieroszów
  5. Historia obserwacji meteorologicznych w Mieroszowie do 1945 r.
  6. Mieroszów — koniec pewnej epoki
  7. Meteorologiczne podsumowanie roku 2024
  8. Meteorologiczne podsumowanie wiosny 2025 r.
  9. Meteorologiczne podsumowanie lata 2025 r.
  10. Meteorologiczne podsumowanie jesieni 2025 r.
  11. Meteorologiczne podsumowanie roku 2025
  12. Meteorologiczne podsumowanie wiosny 2026 r.
  13. Aktualne odczyty ze stacji meteo — instrukcja
  14. Panel zaawansowanych analiz — instrukcja
  15. Sieć stacji pogodowych Meteo.Mieroszów — pomysł i projekt
SPIS TREŚCI (kliknij, by rozwinąć)

Krótka historia obserwacji pogody w Mieroszowie przed 1945 r.

W artykule Historia obserwacji meteorologicznych w Mieroszowie do 1945 r. opisywałem ,,wędrówkę’’ stacji do obserwacji pogody po dawnym Friedlandzie, dzisiejszym Mieroszowie.

W skrócie: pierwsza prywatna stacja rozpoczęła pracę w lutym 1878 r., a w styczniu 1881 r. została włączona do państwowej pruskiej sieci obserwacyjnej. Od tej pory datuje się historia profesjonalnych, chociaż prowadzonych przez amatorów, obserwacji meteorologicznych w tej części Dolnego Śląska. Bywało, że w jednym czasie działało kilka stacji w różnych punktach miasta. Niektóre służyły celom czysto utylitarnym i w ograniczonym zakresie parametrów, np. w ogrodnictwie do kontroli temperatury i opadów. Były likwidowane, przenoszone w inne miejsca w obrębie Mieroszowa i najbliższej okolicy.

Najdłużej funkcjonowała stacja prowadzona przez Hansa Schoene — od czerwca 1904 do końca lutego 1945 r. Był on właścicielem gospodarstwa ogrodniczego, położonego na stoku Kościelnej Góry, pomiędzy dzisiejszymi ulicami Stefana Żeromskiego i Ogrodową.

Ostatnia niemiecka stacja meteorologiczna, przekazująca obserwacje do sieci państwowej, przestała działać u schyłku II wojny światowej, z końcem lutego 1945 r. Jej lokalizacja to dzisiejsza ulica Kwiatowa, czyli południowo-zachodnia część Mieroszowa.

I o tej właśnie stacji napiszę w dalszej części artykułu, ponieważ koniec jej obsługi przez niemieckiego właściciela nie był zakończeniem profesjonalnych pomiarów pogody w Mieroszowie, a raczej otwarciem nowego rozdziału.

Powojenne pomiary meteorologiczne

Stara–nowa stacja

Pomiary wykonywane przez niemieckich obserwatorów przeszły co prawda do historii (i archiwów), ale polskie służby meteorologiczne postanowiły kontynuować badanie pogody w Mieroszowie, który — jako stacja położona na terenie górskim — był istotną lokalizacją w sieci obserwacyjnej. Zajął się tym powołany w 1945 r. Państwowy Instytut Hydrologiczno-Meteorologiczny (PIHM), przed którym postawiono zadanie stworzenia osłony hydrologicznej kraju oraz odbudowę sieci stacji hydrologicznych i meteorologicznych na terenie Polski (źródło).

By opisać lokalizację mieroszowskiej stacji, posłużę się cytatem ze wspomnianego na wstępie artykułu:

Stacja leżała poza miastem, w kierunku południowo-zachodnim, ok. 900 m od śródmieścia Mieroszowa w pagórkowatej okolicy. Wokół stacji znajdowały się poza kilkoma skupiskami drzew, głównie łąki, pastwiska i pola. Barometr stacyjny znajdował się prawdopodobnie w jednym z pomieszczeń na parterze budynku mieszkalnego (…) Klatka stała ok. 6-10 m na północ od tego domu o 10-metrowej wysokości, we wznoszącym się pod górę o ok. 1,5 m ogrodzie obserwatora. (…) Ogródek meteorologiczny znajdował się tuż obok płotu drucianego, oddzielającego parcelę od przebiegającego na północ od niej polnego traktu. W dostatecznej odległości od ogródka, na północ i na południe, stały pojedyncze drzewa. Wiatromierza nie było. Kierunek wiatru szacowano. Na stacji była łata śniegowa i śniegomierz.

Nowy początek

Według danych dostępnych w IMGW, stacja została zarejestrowana w sieci obserwacyjnej 19 września 1946 r. Jednak prawdziwą służbę posterunek w Mieroszowie rozpoczął 1 stycznia 1951 r. wraz z setkami innych stacji w całym kraju. Tego dnia bowiem zaczęła się nowa dekada, a wraz z nią codzienne obserwacje różnych parametrów pogody w sieci ówczesnego PIHM (Państwowego Instytutu Hydrologiczno-Meteorologicznego), którego następcą jest dzisiejszy IMGW (Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej). Pomiary wykonywane przez obserwatorów były na bieżąco przekazywane do ośrodków regionalnych (dla Mieroszowa był to Wrocław) i dalej do głównej siedziby PIHM w stolicy.

Obserwatorzy pogody

Obserwatorzy dzielą się na dwie grupy. Mniej liczną i bardziej elitarną, o ile można tak powiedzieć, są zawodowi meteorolodzy, zatrudnieni na stałe pracownicy początkowo PIHM, a od 1973 r. IMGW. Obsługiwali oni łącznie (od 1951 r.) około 350 stacji najwyższego rzędu — synoptycznych (I rząd) i klimatologicznych (II rząd), dokonując obserwacji od 3 do 8 razy na dobę.

Grupą znacznie liczniejszą, chociaż mniej zauważalną (ale nie mniej ważną!) są przeszkoleni obserwatorzy niebędący zawodowymi meteorologami. Obsługują oni stacje opadowe III rzędu, które — jak nazwa wskazuje — służą do pomiaru wielkości i rodzaju opadu. Taką właśnie rolę pełniła stacja pomiarowa w Mieroszowie przy ul. Kwiatowej. Przypomnę, że do 1945 r. obserwator notował temperaturę, ciśnienie i opady. Jednak po przejęciu jej przez PIHM i włączeniu do polskiej sieci państwowej obserwacje zredukowano do pomiarów opadu atmosferycznego, jego ilości i rodzaju (deszcz, śnieg, gatunek śniegu itp.) — stacja stała się posterunkiem opadowym.

Podstawowym przyrządem pomiarowym był deszczomierz Hellmanna, widoczny na tym zdjęciu:

Stacja IMGW w Mieroszowie  

Organizacja pracy, czyli ,,służba nie drużba’’

Przez wiele lat obserwator (był nim właściciel domu, który wprowadził się do niego po 1945 r., a później kolejni członkowie jego rodziny) wykonywał codzienne pomiary, wypełniał dziennik obserwacyjny i przesyłał jego kopię do Wrocławia. W późniejszym okresie informacje były przekazywane telefonicznie, jednak kopia dziennika nadal była wysyłana — pojedyncza strona z danego miesiąca po jego zakończeniu, i cały dziennik po zakończonym roku obserwacji.

Poniższe zdjęcia przedstawiają dziennik obserwacyjny ze stacji w Unisławiu Śląskim, o której wspomnę później; taki sam dziennik używany był w Mieroszowie i setkach innych stacji w Polsce:

Stacja IMGW w Unisławiu Śląskim

Stacja IMGW w Unisławiu Śląskim  

Po wprowadzeniu przez IMGW deszczomierzy automatycznych takie urządzenie stanęło również w Mieroszowie. Towarzyszyła mu dodatkowa infrastruktura — zasilanie i maszt do transmisji danych. Jednak obserwator pełnił służbę tak jak wcześniej, obsługując ,,własny’’ deszczomierz i kontrolując stan deszczomierza automatycznego.

Stacja IMGW w Mieroszowie

Stacja IMGW w Mieroszowie  

Codziennie, w przysłowiowy ,,świątek, piątek i niedzielę’’, niezależnie od pogody, o godzinie 6 czasu uniwersalnego (06:00 UT), czyli 7 rano według czasu zimowego i 8 rano według czasu letniego, obserwator musi być przy deszczomierzu i sprawdzić wystąpienie opadu. Jeśli w pojemniku pomiarowym jest woda, należy zmierzyć jej poziom po przelaniu do specjalnego naczynia z podziałką i zanotować wynik w dzienniku. Podczas ulew pomiary wykonuje się na bieżąco, wpisując do dziennika fakt wystąpienia opadu nawalnego, ewentualnie innych zjawisk towarzyszących (np. burzy). Symbolami notuje się rodzaj opadu lub osadu. W okresie zimowym dochodzi dodatkowy obowiązek — pomiar ewentualnych opadów śniegu na specjalnej desce pomiarowej i jego opis (np. rodzaj pokrywy śnieżnej, jej grubość, gatunek śniegu, stopień pokrycia gruntu itd.).

Oczywiście obserwator musi dbać o powierzony sprzęt i sprawdzać jego stan, ponieważ nawet drobne uszkodzenia mogą znacząco fałszować pomiary.

Likwidacja stacji w Mieroszowie

W opisywany wyżej sposób stacja w Mieroszowie pracowała od stycznia 1951 r. do końca marca 2025 r., czyli przez nieco ponad 74 lata. To ponad 27 tysięcy dni obserwacji! Jednak biorąc pod uwagę fakt, że stacja w tej lokalizacji działała od maja 1943 r. z krótką przerwą od marca 1945 r. do września 1946 r., można bez większego błędu logicznego powiedzieć, że seria pomiarowa trwała około 80 lat!

Jak można wywnioskować z powyższego opisu, praca obserwatora jest bardzo odpowiedzialna i czasochłonna. W zasadzie nie jest to praca, a służba. Co prawda IMGW płaci obserwatorom na stacjach takich jak w Mieroszowie, jednak są to, oględnie mówiąc, ,,psie pieniądze’‘. Zdziwienia nie wywołuje chyba fakt, że — biorąc pod uwagę nałożone na obserwatora obowiązki, restrykcyjne wymagania i w praktyce uwiązanie do stacji — nowi obserwatorzy nie garną się do obsługi. Dlatego polskie służby meteorologiczne coraz częściej rezygnują z obserwacji manualnych i przechodzą na stacje całkowicie automatyczne. Oczywiście zjawisko to ma również związek z ,,wykruszaniem’’ się obserwatorów. Są to często osoby starsze, które latami pełniły służbę na swoich ,,prywatnych’’, najczęściej przydomowych posterunkach, lecz z czasem, ze względu na wiek lub fizyczne niedomagania, nie są w stanie sprostać dotychczasowemu zajęciu.

Dlatego na naszych oczach kończy się pewna epoka — ludzie zostają zastąpieni przez automaty. Cóż, świat się zmienia. Chcemy czy nie, człowiek przestaje być niezbędny na wielu polach. Zazwyczaj odbywa się to pod pretekstem zwiększenia niezawodności lub wyręczenia w żmudnej, powtarzalnej pracy. Ktoś może powiedzieć: I co z tego? Przecież to tylko deszcz. Woda, która wlewa się do zbiornika. Automat zrobi pomiar tak samo jak człowiek albo nawet lepiej. Automat się nie męczy, automat nie choruje, automat nie domaga się podwyżki, automat nie narzeka na obowiązki. Same zalety!

Nie do końca. Automat sam nie sprawdzi, czy wszystko jest z nim w porządku. Co najwyżej wyrzuci komunikat out of service, co zmusi technika do przyjazdu i zbadania sprawy. Nie zajrzy sam sobie do środka i nie oczyści się z liści, ptasich piór i innych śmieci, które wpadły i fałszują pomiary. Jednoczesny pomiar ,,ludzki’’ i automatyczny pozwala na dokładną weryfikację wyników i jednocześnie kalibrację instrumentów. No i automat nie zmierzy opadów śniegu; przed zimą automatyczny deszczomierz jest zamykany pokrywą i wyłączany z eksploatacji.

A może to po prostu źle rozumiana ekonomia i krótkowzroczność? Może górę biorą doraźne, niewielkie w skali roku oszczędności? Niezbadane są wyroki służb państwowych…

,,Umarł król, niech żyje król!‘’

Ale żeby nie było tak pesymistycznie — stacja w Mieroszowie została co prawda zamknięta, jednak IMGW nie zrezygnował z prowadzenia pomiarów w tej okolicy. Posterunki opadowe na terenach górskich pełnią bardzo ważną rolę w systemie osłony meteorologicznej kraju, zwłaszcza ochrony przeciwpowodziowej. Wystarczy spojrzeć na poniższą mapę, by zauważyć zdecydowanie większe zagęszczenie stacji pomiarowych na południu Polski (źródło):

Mapa stacji IMGW  

Nowa, całkowicie automatyczna stacja pomiarowa została uruchomiona w Golińsku, na terenie oczyszczalni ścieków. Pomiary są udostępniane na bieżąco pod tym adresem.

Stacja IMGW w Golińsku  

I nadal funkcjonuje stacja opadowa w Unisławiu Śląskim. Jest tam również automatyczny deszczomierz Hellmanna, ale jednocześnie pomiary z drugiego ,,wiadra’’ wykonują obserwatorzy, a właściwie małżeństwo obserwatorów.

Oglądając zdjęcie warto zwrócić uwagę na leżącą na ziemi deskę — służy ona do pomiarów śniegu. Trzymana przez panią Annę listwa to śniegowskaz (zwany również śniegomierzem). Pan Andrzej trzyma natomiast menzurkę, do której zlewa się wodę z deszczomierza; menzurkę widać lepiej na kolejnych zdjęciach:

Stacja IMGW w Unisławiu Śląskim

Stacja IMGW w Unisławiu Śląskim

Stacja IMGW w Unisławiu Śląskim

Stacja IMGW w Unisławiu Śląskim

Stacja IMGW w Unisławiu Śląskim  

Na zakończenie

Tym tekstem chciałbym złożyć głęboki pokłon anonimowym obserwatorom pogody, wykonującym pomiary na przydomowych stacjach prowadzonych przez IMGW — zarówno tym, których dane mi było poznać osobiście, czyli z Mieroszowa oraz Unisławia Śląskiego, jak i setkom innych, których nigdy nie poznam. Podziwiam Waszą determinację i poczucie obowiązku. Choćby wiatr wiał Wam w oczy, a deszcz zacinał, codziennie jesteście na posterunku. DZIĘKUJĘ!

PS. I jeszcze kilka odnośników — być może przydadzą się komuś…

…adresy stacji meteorologicznych w okolicy

Aktualne odczyty ze stacji IMGW w Unisławiu Śląskim (tylko opady)

Aktualne odczyty ze stacji IMGW w Golińsku (tylko opady)

Stacja pogodowa w Kowalowej (ul. Wczasowa) lub alternatywny adres (komplet danych)

Stacja pogodowa w Kowalowej (ul. Wałbrzyska) (komplet danych)

Stacja pogodowa w Sokołowsku (komplet danych)

Stacja pogodowa w Vižňovie (komplet danych)

Stacja pogodowa w Meziměstí (komplet danych)

Rolnicza stacja pogodowa w Jawiszowie k/Krzeszowa (komplet danych)