Fortyfikacje w Kowalowej (część 4). Reduta A oraz pozostałe posterunki

Ten tekst jest 4. częścią cyklu ,,Fortyfikacje w Kowalowej'', składającego się z 6 artykułów. Kliknij gdzieś w tej ramce, by zobaczyć pełną listę tekstów w serii.
  1. Fortyfikacje w Kowalowej (część 1). Wojna o sukcesję bawarską
  2. Fortyfikacje w Kowalowej (część 2). Główny obóz wojskowy
  3. Fortyfikacje w Kowalowej (część 3). Reduta D
  4. Fortyfikacje w Kowalowej (część 4). Reduta A oraz pozostałe posterunki
  5. Fortyfikacje w Kowalowej (część 5). Stan aktualny i pomysły na przyszłość
  6. Fortyfikacje w Kowalowej (część 6). Tablice informacyjne
 

W poprzedniej części pokazałem wyjątkowy, piękny plan górującej nad okolicą reduty D, otoczonej zasiekami, fosą i palisadą oraz uzbrojonej w pięć dział. Czas na przedstawienie jeszcze jednej reduty oraz pozostałych posterunków w samej Kowalowej — a było ich całkiem sporo! Opowiem też o szańcach, których nie ma i… nie było — przynajmniej okiem laika, to znaczy moim :)

SPIS TREŚCI (kliknij, by rozwinąć)

Reduta A

Obiekt oznaczony na planie literą A był — podobnie jak Dredutą, czyli zamkniętym szańcem uzbrojonym w artylerię. Niestety w jego przypadku nie dysponujemy tak dokładnym planem, jaki mamy do dyspozycji dla głównej reduty D, jednak całkiem sporo można wyczytać z mapy ogólnej.

Fragment pierwszej mapy z szańcami --- reduta A
Powyższa mapa została pozyskana ze zbiorów Staatsbibliothek zu Berlin — Kartenabteilung (Dział Map)

Z opisu do mapy wiadomo, że obiekt uzbrojono w cztery armaty. Ich rozmieszczenie jest schematycznie zaznaczone w postaci trzech kresek — dłuższej środkowej i krótszych bocznych (kliknij na mapie lub dotknij ją, by zobaczyć wersję z zaznaczoną artylerią):

 

Prawidłowa orientacja przestrzenna jest taka, że dłuższy bok reduty z wałem osłaniającym wejście był skierowany na zachód, w stronę Kowalowej i głównej drogi prowadzącej przez dolinę Ścinawki. Była ona pod ostrzałem trzech armat. Czwarta armata skierowana była na południe, w kierunku reduty D.

Nałożenie rysunku na numeryczny model terenu (NMT) i zdjęcie lotnicze pozwala wyobrazić sobie to ustawienie (kliknij na zdjęciach lub dotknij ich, by zobaczyć wersje bez reduty):

 

 

Reduta A była niemała — jej powierzchnia to około 1900 m2. To oznacza, że niewiele ustępowała reducie D. Miała interesujący narys — założona na planie kwadratu, ale z przedłużonym w kierunku północnym wałem ziemnym, dwukrotnie załamanym. Pośrodku dziedzińca stał blokhauz — z rysunku wynika, że był podobnej wielkości jak ten w reducie D.

Ponieważ nie mamy możliwości obejrzenia szczegółów konstrukcji tak jak w przypadku reduty D, możemy się jedynie domyślać, że sposób budowy i poszczególne elementy szańca (fosa, wały ziemne, palisada, działobitnie, zabezpieczenie wejścia i inne) były analogiczne jak w reducie D.

Załoga reduty A była taka sama jak w reducie D — 27 żołnierzy dowodzonych przez jednego oficera.

Inne mapy

Podobnie jak w przypadku reduty D i całego obozu oraz jego okolicy prezentuję kilka innych kompozycji mapowych, które na różne sposoby pokazują redutę A. Poniżej cztery mapy — a właściwie osiem, bo każdą mapę można kliknąć, by zobaczyć alternatywną wersję:

 

 

 

 

Animacja NMT

Poniżej prezentuję animację różnych ,,spojrzeń’’ na NMT — z warstwicami i bez, w kolorze i odcieniach szarości. Na niektórych zarys budowli jest widoczny lepiej, na innych trochę mniej wyraźnie (jeśli obraz poniżej jest nieruchomy, to znaczy, że animacja jeszcze nie załadowała się w całości — ,,waży’’ ok. 3 MB):

Reduta A - NMT  

Lokalizacja na współczesnej mapie

Naniosłem redutę A oraz pozostałe obiekty na mapy projektu OpenStreetMap — tutaj na przykładzie Mapy.com (dawniej Mapy.cz). Kliknij mapę poniżej i sprawdź!

 

 

Obóz L

Obóz jest oznaczony na mapie dwoma wydłużonymi prostokątami. Nie oznacza to, że stały w tym miejscu dwa długie namioty — to po prostu często stosowany na starych mapach symbol pozycji oddziałów podczas bitew lub dłuższego stacjonowania.

Fragment pierwszej mapy z szańcami --- obóz L
Powyższa mapa została pozyskana ze zbiorów Staatsbibliothek zu Berlin — Kartenabteilung (Dział Map)

Flesze B i C

Proste szańce (flesze) oznaczone na archiwalnych mapach literami B i C stanowią pewną zagadkę. W opisie do jednej z nich przy literze B jest uwaga steht nichts, co według mnie można rozumieć dwojako. Wcześniejsza i późniejsze pozycje w opisie mówią np. steht 1 Officier, 27 Mann und 4 Canons — można to przetłumaczyć jako obsadzone przez 1 oficera, 27 żołnierzy i 4 działa. W tym kontekście steht nichts może być przełożone jako nie obsadzone. Ale jednocześnie można przyjąć wersję nie stoi lub nie istnieje lub po prostu nie ma.

Fragment pierwszej mapy z szańcami --- legenda
Powyższa mapa została pozyskana ze zbiorów Staatsbibliothek zu Berlin — Kartenabteilung (Dział Map)

Wzrokowa analiza numerycznego modelu terenu podpowiada mi, że bliższe prawdy jest to drugie znaczenie. Tej fleszy po prostu nie zbudowano — a przynajmniej nie w tym miejscu, w którym lokują ją archiwalne mapy. Być może po rozpoznaniu terenu dowódca doszedł do wniosku, że dwa szańce tuż obok siebie nie są potrzebne — zwłaszcza, że w odległości kilkudziesięciu metrów będzie duża reduta A. Wygląda na to, że jeden z tych obiektów został ,,przeniesiony’’ na drugą stronę grzbietu. Co prawda w takim układzie flesza B ,,patrzy’’ na północny wschód, to znaczy w głąb Śląska, a zatem teoretycznie bezpiecznego terenu pod kontrolą Prus, jednak taka decyzja mogła zostać podyktowana ostrożnością i chęcią zabezpieczenia tyłów.

Flesze B i C na mapie
Powyższa mapa została pozyskana ze zbiorów Staatsbibliothek zu Berlin — Kartenabteilung (Dział Map)

Obraz jest wart tysiąca słów, dlatego spójrzmy na ten obszar z powietrza (kliknij na zdjęciu lub dotknij go, by zobaczyć wersję bez opisów):

 

Umownie podpisałem je w takiej, a nie innej kolejności, bo po nałożeniu mapy archiwalnej na współczesny teren rysunek fleszy C prawie pokrywa się z widocznymi na obrazie lidarowym pozostałościami zaokrąglonego wału ziemnego. Jest on zatarty przez upływ czasu i zamaskowany szpalerem drzew:

Flesza C na zdjęciu od południowego zachodu
 

Teraz popatrzmy na aktualny model terenu z zarysami obydwu obiektów:

Fragment pierwszej mapy z szańcami --- flesze B i C
 

Inne mapy

Tak jak wcześniej dla reduty A, poniżej znajduje się kilka innych kompozycji mapowych, które w różnym świetle pokazują flesze B i C. Pamiętaj, że każdą mapę można kliknąć, by zobaczyć alternatywną wersję:

 

 

 

 

Animacja NMT

Poniżej prezentuję animację różnych ,,spojrzeń’’ na NMT — z warstwicami i bez, w kolorze i odcieniach szarości. Na niektórych zarys budowli jest widoczny lepiej, na innych trochę mniej wyraźnie (jeśli obraz poniżej jest nieruchomy, to znaczy, że animacja jeszcze nie załadowała się w całości — ,,waży’’ ok. 2 MB):

Flesze B i C - NMT  

Lokalizacja na współczesnej mapie

Naniosłem flesze B i C (oraz pozostałe obiekty) na mapy projektu OpenStreetMap — tutaj na przykładzie Mapy.com (dawniej Mapy.cz). Kliknij mapy poniżej i sprawdź!

 

   

Wzajemna widoczność pomiędzy obiektami

Mieszkając przez długi czas w dowolnym miejscu przyzwyczajamy się do otaczającego nas krajobrazu i zakładamy, że tak było ,,od zawsze’’. Pamiętajmy jednak, że co prawda ukształtowanie terenu zmienia się bardzo nieznacznie (np. wskutek orki) lub wcale, ale pokrycie roślinnością zmieniało się wielokrotnie w ciągu prawie 250 lat, jakie minęły od zbudowania fortyfikacji. Jeśli jakieś drzewa lub krzewy rosły na grzbiecie, na którym znajdował się obóz, i utrudniały widoczność, z pewnością zostały wycięte przez żołnierzy.

Gdy w marcu 2024 r. odwiedziłem to miejsce po raz pierwszy, by przeprowadzić wizję lokalną, zastanawiałem się, czy załogi redut A i D miały ze sobą kontakt wzrokowy. ,,Na oko’’ wydawało mi się, że tak, ale wątpliwości rozstrzygnęła analiza profilu terenu. Po narysowaniu linii widoczności na numerycznym modelu terenu jasno widać, że w obozie głównym nawet najbardziej oddalone od siebie reduty A i D ,,widziały się’’. Oczywiście ze względu na odległość (około 800 m w linii prostej) komunikacja głosowa była niemożliwa, jednak patrząc z wału jednej reduty widać było zapewne drugą redutę i wszystkie obiekty pośrednie — obóz L oraz flesze B i C. Na odcinku łączącym reduty A i D znajduje się niewielki pagórek, oznaczony cyfrą 5 na wykresie, lecz nie zasłania on widoku w żadnym kierunku.

Przełóżmy ten wywód na obraz. Poniższy wykres to profil terenu. Różowy odcinek łączący punkty 1 i 7 to ,,linia wzroku’’ obserwatorów stojących w najwyższych punktach redut A i D (w rzeczywistości ta linia powinna być podniesiona ok. 1,5 m wyżej — na takiej wysokości są oczy człowieka o przeciętnym wzroście). Cyfry oznaczają kolejno:

1     południowo-wschodnią krawędź reduty A

2 i 3     początek i koniec obozu L (lokalizacja przybliżona)

4     fleszę C

5     najwyższy punkt na linii łączącej reduty A i D (niewielki pagórek)

6     północno-zachodnią krawędź reduty D

7     najwyższy punkt reduty D

Profil terenu pomiędzy redutami A i D
 

W rzeczywistości teren jest bardziej płaski, a nierówności są łagodniejsze. To wybór skali wykresu powoduje, że nawet niewielkie wypukłości wyglądają jak strome pagórki. Na osi poziomej (odległość) mieści się bowiem 800 metrów, a na osi pionowej (wysokość) zaledwie 30 metrów.

I ta sama linia osadzona na mapie:

Profil terenu pomiędzy redutami A i D
 

Blokhauz E

Z tym obiektem wiąże się kolejna zagadka. Z opisów na mapach z 1778 r. wynika, że posterunek oznaczony literą E to blokhauz z drewnianych bali. Jego załogę stanowiło 10 ludzi — podoficer i 9 żołnierzy. Ten obiekt postawiono poza długim grzbietem, na którym znalazło się miejsce dla redut A i D oraz fleszy B i C. Według mapy blokhauz oznaczony literą E nie był chroniony wałem ziemnym ani palisadą — nie są dostrzegalne na rysunku, więc raczej ich nie było. Zadbano jednak o inne zabezpieczenie. Na mapie widać, że z trzech stron blokhauz jest otoczony zabarwionym na zielono obszarem. Z legendy jednej z map można odczytać, że są to zasieki. Będzie o nich mowa na końcu tekstu.

Najpierw odnajdźmy ten obiekt na ogólnej mapie obozu, a następnie spójrzmy na powiększony fragment mapy:

Fragment pierwszej mapy z szańcami --- blokhauz E
Powyższa mapa została pozyskana ze zbiorów Staatsbibliothek zu Berlin — Kartenabteilung (Dział Map)
Fragment pierwszej mapy z szańcami --- reduta D i blokhauz E
Powyższa mapa została pozyskana ze zbiorów Staatsbibliothek zu Berlin — Kartenabteilung (Dział Map)

Jeśli faktycznie blokhauz nie miał wału ani palisady, niemożliwe jest znalezienie ich w terenie — lapidarnie mówiąc, nie można znaleźć czegoś, co nigdy nie istniało. Skoro w trakcie urządzania tego posterunku nie dokonywano trwałych zmian w konfiguracji terenu, odnalezienie śladów po tymczasowej drewnianej budowli niezwiązanej trwale z gruntem jest w zasadzie niemożliwe. Dlatego wskazanie lokalizacji posterunku E jest nieco trudniejsze niż w przypadku dotychczas omawianych obiektów.

Gdy archiwalną mapę zorientuje się zgodnie z kierunkami świata i nałoży na aktualny obraz terenu, blokhauz E leży na południowy wschód od reduty D. Nie podjąłem się mierzenia możliwej odległości pomiędzy nimi, ponieważ nie wiem, na ile wiernie mapy archiwalne oddają odległości w terenie. Nie chciałem sugerować się wynikiem takiego pomiaru, który z dużym prawdopodobieństwem byłby fałszywy.

Zamiast pomiarów wykonałem eksperyment myślowy — gdybym to ja miał wybrać miejsce pod drewniany budynek o rozmiarach ok. 10x10 m (jak blokhauz w reducie D i prawdopodobnie również A), jakie przyjąłbym założenia co do lokalizacji?

Po pierwsze: powinien to być możliwie obszerny i równy teren. W górach niełatwo o miejsca płaskie jak stół, ale pamiętajmy, że redutę D zbudowano na wzniesieniu, gdzie różnice wysokości dochodzą do 15 m, i świetnie sobie z tym poradzono.

Po drugie: na mapie z 1778 r. widać, że mniej więcej w połowie odległości między obiektami D i E przechodzi droga. Istnieje ona do dzisiaj — to przedłużenie ulicy Malinowej w Kowalowej. Przebiega nią szlak turystyczny (Mieroszowski Szlak Dzika), którym w pół godziny można dojść od ostatnich zabudowań Kowalowej do pierwszych zabudowań Sokołowska. Kolejna droga na archiwalnej mapie przebiega na południe od obiektu E, równolegle do potoku.

Z takimi informacjami odczytanymi z mapy i przyjętymi założeniami zacząłem ,,rozglądać’’ się na numerycznym modelu terenu na południowy wschód od reduty D. W miarę szybko znalazłem miejsce, które uznaję za najbardziej prawdopodobne — coś w rodzaju tarasu, prawie płaski kawałek terenu o przybliżonych wymiarach 60x40 m.

Najpierw obejrzyjmy prawidłowo zorientowane geograficznie nałożenie mapy archiwalnej na numeryczny model terenu (kliknij na mapie lub dotknij ją, by zobaczyć inną wersję):

 

Poniższy obraz to numeryczny model terenu z obszarem, który uznałem za jedyny, jaki spełnia wszystkie założenia i jest zgodny z innymi szczegółami na mapie z 1778 r. (kliknij na mapie lub dotknij ją, by zobaczyć wersję bez opisów):

 

I jeszcze coś, co przekonało mnie ostatecznie — profil wysokościowy tego obszaru, wygenerowany przez program QGIS wzdłuż linii pokazanej na powyższym obrazie:

Prawdopodobna lokalizacja blokhauzu E --- profil terenu
 

Punkty a i b są (w przybliżeniu) na podobnej wysokości jak reduta D, odległa o ok. 270 m w linii prostej. Niemal płaskie plateau oznaczone literą c i strzałką ma długość ok. 60 m, licząc wzdłuż zaznaczonego odcinka. Moim zdaniem to idealne miejsce na całkiem sporą budowlę — do dyspozycji jest grubo ponad 4000 m2.

Na aktualnym obrazie rzeźby terenu widać drogę dochodzącą do tego miejsca z północy, od ,,głównej’’ drogi gruntowej. To, że nie ma jej na mapie archiwalnej, nie oznacza, że nie dało się tamtędy dojść do posterunku — w drugiej połowie XVIII w. mógł to być łagodny, trawiasty teren. A komunikacja musiała przecież istnieć, by zapewnić dostawy wody i żywności, zmiany załogi itp. Droga biegła również od południa (tuż poniżej tarasu); łatwo można było pobrać wodę z potoku, który dzisiaj już chyba nie ,,działa’’, ewentualnie ma bardzo słaby przepływ, a jego koryto jest zamaskowane przez roślinność. Na obrazie lidarowym widać je wyraźnie.

Nie widać za to zarysów budowli, bo — jak wyjaśniłem wcześniej — w tym obszarze nie dokonano trwałych zmian w ukształtowaniu terenu.

Lokalizacja na współczesnej mapie

Uwaga — położenie przypuszczalne! Proszę nie traktować go jak wyroczni :)

 

Posterunki F i H

Według opisów do map obiekty oznaczone literami od F do I znajdowały się we wsi Kowalowa, na południe od głównego obozu. Posterunki F oraz H sąsiadowały ze sobą. Podobnie jak E, także F był drewnianym blokhauzem, jednak z większą załogą — jeden podoficer i 16 żołnierzy. Kilkadziesiąt metrów od niego, oznaczona literą H, stała strażnica huzarów (Die Husaren Feldwacht) — lekkich oddziałów konnych, których głównym zadaniem był zwiad i rozpoznanie terenu. To ta formacja, na którą narzekał król Fryderyk II podczas trzeciej wojny śląskiej, i która w lutym 1779 r. być może popełniła ten sam błąd co ich koledzy prawie 20 lat wcześniej, co w efekcie pozwoliło Austriakom zaskoczyć pruski oddział w Bednarskim Jarze. Ich strażnica była na mapie oznaczona kwadratem przeciętym po przekątnej, z jedną częścią pokolorowaną — to może sugerować namiot, przez analogię do symbolu obozu L (załogę posterunku H stanowił jeden podoficer). Jak wynika z opisu, trzymano tutaj konie, było to zatem coś w rodzaju zagrody.

Mapa lokuje posterunki F i H po wschodniej stronie góry Jatki, w 1778 r. noszącej nazwę Viebig Berg. Jeśli kreskowanie na mapie w miarę wiernie oddaje rzeźbę terenu, to te obiekty stały prawdopodobnie w miejscu, z którego dzisiaj startują paralotniarze. Ze wsi prowadziła tam ścieżka (przerywana linia na mapie), a posterunki były chronione krótką palisadą i zasiekami. W palisadzie można dopatrzeć się przejścia zagrodzonego prawdopodobnie hiszpańskimi kozłami (kliknij na mapie lub dotknij ją, by zobaczyć wersję bez opisów):

 

Posterunek G

Posterunek G był moim zdaniem tak samo ważny jak położone kilkaset metrów dalej na północ reduty A i D. Ulokowano go po zachodniej stronie góry Jatki, mniej więcej w miejscu, w którym dzisiaj kończy się Kowalowa, płynnie przechodząc w zabudowania Mieroszowa. Pełnił strategiczną funkcję — pilnował głównego przejścia łączącego Śląsk z Czechami, czyli wiodącej z północy na południe drogi w dolinie Ścinawki. Był strażnicą (Dorffwache) obsadzoną przez liczną załogę — oficera i 28 żołnierzy. Chroniona była również sama rzeka: w jej korycie i na równoległych do niej drogach widać drobne znaki xxxx — symbol zapory.

Posterunek G  

I jeszcze jedno spojrzenie z góry na trzy posterunki — F, G i H:

Posterunki F, G, H
Powyższa mapa została pozyskana ze zbiorów Staatsbibliothek zu Berlin — Kartenabteilung (Dział Map)

Posterunek I

Posterunek I — strażnicę (znowu namiot?) dla oficera pilnującego 24 koni — umieszczono u podnóża góry Jatki, przy nieistniejącej dzisiaj drodze łączącej północne przedmieście Mieroszowa z Nowym Siodłem, być może na wysokości stacji kolejowej, ale znacznie dalej (800-1000 m) na wschód, gdzieś w okolicach rozbiegu dla lotni. Sądząc z położenia na rozległej łące, posterunki F, H oraz I ,,widziały’’ się wzajemnie. Być może z posterunku I było nawet widać strażnicę G na drodze w Kowalowej.

Posterunek I

Posterunek K

Obiekt K był najbardziej wysunięty na południe i znajdował się przy pierwszych zwartych zabudowaniach Mieroszowa, u podnóża Góry Kościelnej, potocznie zwanej Parkową. Rezydował tam podoficer mający pod opieką 16 koni. Symbol tego posterunku jest identyczny jak oznaczonych literami H oraz I, co może sugerować, że tutaj też stał namiot.

Posterunek K

Strażnice H, I oraz K zapewne nieprzypadkowo umieszczono w tych właśnie lokalizacjach. Skoro trzymano tam konie (łącznie 50 sztuk), musiały one mieć możliwość ruchu i naturalnego wypasania, jeśli pora roku i pogoda na to pozwalała; być może przechowywano tam również paszę, która zajmowała sporo miejsca. Dodatkowo wysunięcie na południe tych posterunków o 1,5–2,5 km względem głównego obozu w Kowalowej stworzyło coś w rodzaju ,,systemu wczesnego ostrzegania’’ przed możliwym rajdem Austriaków. W razie zagrożenia wystarczył jeden posłaniec na koniu, by w kilka minut zaalarmować główne siły pruskie, zgromadzone w obozie nad Kowalową.

Palisada M

Palisada była zbudowana z drewnianych, zaostrzonych pali drewnianych — widać to na przekrojach redut w legendzie mapy i na szczegółowym rysunku reduty D. Przekrój przez typową palisadę wyraźnie pokazuje niemiecki leksykon z 1911 r.:

Palisada

Długi odcinek palisady postawiono na granicy Mieroszowa i Kowalowej oraz w samej Kowalowej, wzdłuż dzisiejszej ulicy Malinowej, zapewne jako pierwsza linia obrony głównego obozu na wzniesieniu; przeszkoda mająca w założeniu wydłużyć drogę do obozu głównego i dać załogom redut A i D czas na przygotowanie do walki. Krótkie odcinki chroniły posterunki F i H, a także zabudowania Unisławia Dolnego (dzisiaj to najbardziej północna część Kowalowej).

Na poniższej mapie podkreśliłem palisadę na czerwono (kliknij na mapie lub dotknij ją, by zobaczyć wersję bez opisów):

Powyższa mapa została pozyskana ze zbiorów Staatsbibliothek zu Berlin — Kartenabteilung (Dział Map)

Zasieki

W pierwszej części tekstu cytowałem obszerny fragment książki Geschichte des Schlosses Fürstenstein. Przytoczę ponownie jedno zdanie:

Od początku sierpnia w lasach przygranicznych pod dowództwem kapitana górników minerów von der Lahra robiono zwyczajowe zasieki (niem. die üblichen Verhaue) (…)

Te ,,zwyczajowe zasieki’’ na powyższej mapie są zaznaczone jako zielone obszary w postaci pasów różnej długości i szerokości. Niemiecki leksykon z 1909 r. podaje taką definicję:

Verhau (Verhack) — przeszkoda w podejściu, w bitwie na przygotowanej pozycji obronnej, w okopie przed pozycją lub w przerwach między okopami. Składa się z drzew, które zostały ścięte i rzucone w poprzek na siebie, z wierzchołkami skierowanymi w stronę wroga [?]. Zasieki składają się z rozpostartych gałęzi, ewentualnie pokrytych cierniami lub kolcami. W przypadku ścinki naturalnej drzewa pozostają w miejscu, w którym zostały ścięte i nie są piłowane do końca, dzięki czemu pozostają połączone z pniem na około jednej trzeciej grubości pnia. (…) Aby utrudnić oczyszczanie [przez wroga], pnie są zabezpieczone palikami i połączone drutem (…) (tłumaczenie własne).

Rysunek z leksykonu pokazuje to następująco:

Zasieki  

Dla przypomnienia fragment planu reduty D:

Plan szańca D — zasieki  

Na mapie ogólnej widać, że zasieki są rozrzucone długimi pasami na sporym obszarze. Pod piłami i siekierami musiały paść co najmniej setki drzew — niekoniecznie starych, bo te są trudniejsze do wyrębu. Wystarczyła odpowiednia ilość młodszych drzew z rozłożystymi gałęziami, by zdecydowanie utrudnić przejście przez taką półnaturalną przeszkodę. Zaświadczy o tym każdy, kto w lesie zszedł z drogi lub ścieżki i próbował przedzierać się ,,na skróty’’ przez bardziej dziki fragment drzewostanu albo obszar nieuprzątnięty po pracach leśnych.

Inne hipotetyczne obiekty

Autor cytowanej kilkakrotnie pracy magisterskiej Nowożytne fortyfikacje ziemne w Sudetach, dzięki której ,,odkryłem’’ obóz w Kowalowej, wskazał w swojej publikacji pięć dzieł polowych, będących jego zdaniem elementami głównego obozu nad wsią. Trzy ,,pewniaki’’ według przyjętej przez autora numeracji to:

  • obiekt 105 odpowiadający reducie A,
  • obiekt 106 odpowiadający ,,prawdziwej’’ fleszy B,
  • obiekt 107 odpowiadający reducie D.

Co ciekawe, autor nie uwzględnił fleszy C, której ślad jest dobrze czytelny na obrazach lidarowych i w terenie. Na mapie umieścił jednak dwa inne obiekty, ujęte w katalogu pod numerami 54 i 108, które nie są zaznaczone na mapie z 1778 r., lecz zdaniem autora we wskazanych miejscach znajdują się pozostałości szańców.

Od razu przedstawię swój pogląd na te sprawę — moim zdaniem w żadnej z dwóch ,,dodatkowych’’ lokalizacji nie było umocnień. Poniżej spróbuję uzasadnić swoją opinię.

Obiekt nr 108

Dokumentacja przechowywana w wałbrzyskiej delegaturze Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków lokuje obiekt nr 108 w odległości ok. 360–390 m na północny wschód od reduty D. Opis w Karcie Ewidencyjnej Stanowiska Archeologicznego mówi, że w punkcie o podanych współrzędnych należy oczekiwać:

szańca o narysie fleszy, małej baterii słabo czytelnej w terenie, widocznych wałów ok. 2,5 m wysokości, fosy i przedpiersia. Poniżej na północny wschód znajduje się kolejny wał usypany z kamieni, jednak może to być zrzucony materiał z orki.

Katalog w pracy magisterskiej opisuje to miejsce następująco:

Flesza ulokowana na wierzchołku szczytu znajdującym się na północno zachodnim zboczu góry. Zachowały się barki o długości 8 i 17 m oraz czoło skierowane na północ o długości 14 m. Wały wysokie na około 2,5 m. Szaniec posiada fosę o głębokości około 0,5 m i przedpiersie dochodzące do wysokości 0,5 m licząc od poziomu majdanu. Powierzchnia stanowiska wynosi 4 ary. Obiekt dobrze zachowany. Poniżej szańca, około 130 m na południowy wschód zachował się fragment dwóch wałów, możliwe że także jest to jakieś dzieło polowe.

Mam poważne wątpliwości co do tej lokalizacji. Jeśli prawidłowo interpretuję to, co widzę w tym miejscu na numerycznym modelu terenu, a moja wizja jest zbieżna z tym, co wyobraził sobie autor pracy, to ten obiekt ma (miałby) stosunkowo niewielką przestrzeń do dyspozycji, zdecydowanie mniejszą niż blokhauz E, i nie tak płaską, więc trudniejszą do zagospodarowania.

Jeśli miałby być fleszą, jak chce autor, powinien mieć wyraźne pozostałości po fosie, wałach itd. Tymczasem nic z tych rzeczy nie dostrzegam na numerycznym modelu terenu. Poza tym do domniemanego obiektu nie prowadzi żadna droga ani jej relikt widoczny na obrazie lidarowym.

Kolejna sprawa, czysto taktyczna — domniemany obiekt jest mocno cofnięty na północ względem reszty obozu. Od reduty D oddzielają go dwa wąwozy, w tym jeden głęboki na 30 metrów, odseparowane od siebie niewielkim, ale stromym żebrem, które można przypisać do Wzgórza Katarzyny. To bardzo utrudnia komunikację. Jaki byłby militarny sens umieszczenia szańca w takim miejscu? Chyba wyłącznie dla ostrzału doliny potoku Sokołowiec, czyli drogi z Sokołowska do Kowalowej. Z drugiej strony trudno mi sobie wyobrazić wtoczenie tam działa — teren jest naprawdę nieprzyjazny.

Dosyć gdybania. Spójrzmy na mozaikę obrazów lidarowych w czterech różnych oświetleniach terenu (azymut Słońca 45°, 135°, 225° i 315°, wysokość Słońca 45°) — ,,celownik’’ wskazuje środek obrazu i jednocześnie środek obiektu według współrzędnych z karty zabytku:

Obiekt 108
 

I jeszcze raz, na zdjęciu lotniczym i w tzw. oświetleniu wielokierunkowym (kliknij na mapie lub dotknij ją, by zobaczyć na przemian zdjęcie lotnicze oraz NMT):

 

Autor pracy na wszystkich przedstawionych przez siebie obrazach lidarowych posługuje się standardowym oświetleniem terenu z Geoportalu (azymut 315°, wysokość 45°) i prawdopodobnie nadinterpretuje naturalne ukształtowanie terenu jako dzieło rąk ludzkich. Chodzi o coś w rodzaju niewielkiego uskoku, być może ślad dawnego osuwiska, ewentualnie drogi lub ścieżki, widoczny na poniższej ilustracji (dla większej czytelności strzałki wskazują jedynie początek i koniec osi ,,uskoku’’). Dlatego moim zdaniem domniemana flesza jest naturalnym ukształtowaniem terenu:

Obiekt 108
 

Obiekt nr 54

Dla tego obiektu nie założono Karty Ewidencji Stanowiska Archeologicznego, co może wskazywać na dużą niepewność co do natury tego miejsca podczas badań terenowych. W katalogu do swojej pracy dyplomowej autor tak opisuje obiekt nr 54:

Flesza ulokowana na wschodnim wierzchołku góry Ługowina, nad drogą i wsią. W terenie słabo czytelne pozostałości dwóch czół o długości: 33, 20 m i wysokości około 0,7 m. Powierzchnia stanowiska wynosi 7 arów. Obiekt bardzo słabo zachowany.

Spójrzmy na obrazy lidarowe tego obszaru w identycznym oświetleniu jak poprzednio (azymut Słońca 45°, 135°, 225° i 315°, wysokość Słońca 45°) — ,,celownik’’ wskazuje środek obrazu i jednocześnie w przybliżeniu środek domniemanej fleszy:

Obiekt 54
 

I jeszcze raz, na zdjęciu lotniczym i w tzw. oświetleniu wielokierunkowym (kliknij na mapie lub dotknij ją, by zobaczyć na przemian zdjęcie lotnicze oraz NMT):

 

Poniżej oznaczyłem przebieg domniemanego wału — strzałki czerwone pokazują jego ,,początek’’ i ,,koniec’‘, a zielona ,,załamanie’’. Strzałka niebieska wskazuje obszar z całkowitą pewnością przekształcony przez człowieka — krawędzie tego bardzo regularnego fragmentu terenu pokrywają się z wydzieleniem leśnym, oznaczonym symbolem R, czyli grunty orne (źródło — mapa leśna BDL).

Dlatego w mojej opinii również ten, wskazany przez autora obszar, nawet jeśli w jakimś stopniu jest dziełem człowieka, nie był żadnym militarnym dziełem polowym.

Obiekt 54
 

Zaopatrzenie w wodę i żywność

Interesująca jest kwestia zaopatrzenia załóg wszystkich obiektów w wodę. Jak wiemy, główny obóz znajdował się na grzbiecie wyniesionym około 100 metrów ponad poziom doliny Ścinawki — zarówno po stronie południowej (ulica Malinowa), jak i północnej (ulica Sokołowska). Wzdłuż ulicy Malinowej płynie potok z kilkoma dopływami mającymi źródła w masywie Miłosza i Garbatki. Dolina potoku Sokołowiec jest szeroka i płaska, spadek jest bardzo nieznaczny. Obóz mógł być zatem zaopatrywany w wodę z dwóch miejsc, z potoków płynących po południowej i północnej stronie.

Dla posterunków w samej Kowalowej (litery od F do I) woda dla ludzi i zwierząt z dużym prawdopodobieństwem pochodziła ze Ścinawki. Posterunek K (w Mieroszowie) mógł pobierać wodę ze studni miejskiej.

Reasumując, zaopatrzenie w wodę zapewne nie stanowiło problemu. Rąk do pracy było dużo, dodatkowo do dyspozycji były konie — nie tylko pod wierzch dla huzarów, ale i robocze (pociągowe), na przykład do ciągnięcia artylerii i wozów.

Co do żywności i paszy dla koni, to była ona kupowana (przez ,,swoich’‘), a w skrajnych wypadkach rekwirowana (zazwyczaj przez wroga, ale bywało, że i przez ,,swoich’’). Król Fryderyk II narzekał w swojej korespondencji na duże koszty kampanii i trudności z nabyciem odpowiedniej ilości wyżywienia dla armii.

Co dalej?

W tym miejscu kończę część historyczną opisu i analizę poszczególnych obiektów wchodzących w skład głównego obozu wojsk pruskich, zlokalizowanego na wzniesieniu nad ulicą Malinową w Kowalowej, oraz pozostałych posterunków, a także dodatkowych przeszkód dla wrogiej armii — palisad i zasieków. W ostatniej, piątej części cyklu Fortyfikacje w Kowalowej chciałbym pokazać jeszcze stan współczesny, bez odwoływania się do starych map, oraz zastanowić nad kilkoma kwestiami.

Najpierw zapraszam do galerii zdjęć z ziemi i z powietrza.


Źródła

Nowożytne fortyfikacje ziemne w Sudetach, Michał Filipowicz

Nowożytne fortyfikacje polowe na Śląsku — zarys problematyki badawczej i konserwatorskiej, Grzegorz Podruczny

Numeryczny model terenu, Geoportal.gov.pl

Karty Ewidencji Stanowisk Archeologicznych udostępnione przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we Wrocławiu, Delegatura w Wałbrzychu

Materiały kartograficzne (mapy i plany) udostępnione przez Staatsbibliothek zu Berlin oraz Landesarchiv Baden-Württemberg